
Spis treści
Definicja przestępstwa, jakim są groźby karalne, została precyzyjnie uregulowana w polskim systemie prawnym w artykule 190 Kodeksu karnego i stanowi jeden z kluczowych elementów ochrony wolności człowieka przed przemocą psychiczną. Przepis ten stanowi, że kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub na szkodę osoby jej najbliższej, jeżeli groźba ta wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch. Istotą tego czynu zabronionego nie jest samo wypowiedzenie słów o charakterze agresywnym, ale specyficzne oddziaływanie na psychikę ofiary, które ma na celu wywołanie u niej poczucia zagrożenia i lęku o własne bezpieczeństwo lub bezpieczeństwo osób, na których jej zależy. Należy podkreślić, że przedmiotem ochrony w tym przypadku jest wolność człowieka od obawy przed popełnieniem przestępstwa na jego szkodę, co oznacza, że ustawodawca chroni tutaj komfort psychiczny i poczucie bezpieczeństwa obywateli.
Warto zauważyć, że groźby karalne mogą przybierać najróżniejsze formy, ponieważ polskie prawo nie ogranicza sposobów wyrażania groźby wyłącznie do słowa mówionego czy pisanego. Sprawca może wyrazić swoją intencję za pomocą gestów, na przykład wykonując ruch ręką imitujący podcinanie gardła, okazując broń lub inne niebezpieczne narzędzie w sposób sugerujący jego użycie, a także poprzez konkludentne zachowanie, które w danym kontekście sytuacyjnym jest jednoznacznie odczytywane przez ofiarę jako zapowiedź popełnienia przestępstwa. Kluczowym elementem jest to, aby treść groźby dotyczyła popełnienia przestępstwa, a nie czynu, który przestępstwem nie jest, co odróżnia groźbę karalną od innych form nacisku czy szantażu emocjonalnego, które nie są sankcjonowane karnie w tym trybie. Oznacza to, że grożenie komuś zwolnieniem z pracy, ujawnieniem kompromitujących informacji obyczajowych (o ile nie jest to szantaż z art. 191 k.k.) czy wytoczeniem powództwa cywilnego nie wypełnia znamion przestępstwa z artykułu 190, ponieważ działania te, choć mogą być dotkliwe, nie stanowią przestępstwa w rozumieniu kodeksu karnego.
Analizując głębiej strukturę tego przepisu, trzeba zwrócić uwagę na to, że groźba karalna jest przestępstwem skutkowym, co w doktrynie prawa karnego oznacza, iż do jego zaistnienia konieczne jest wystąpienie określonego skutku w sferze psychicznej pokrzywdzonego. Tym skutkiem jest wzbudzenie w zagrożonym uzasadnionej obawy, że groźba zostanie spełniona, co jest fundamentalnym warunkiem pociągnięcia sprawcy do odpowiedzialności karnej. Jeżeli sprawca wypowiada słowa, które obiektywnie brzmią groźnie, ale ofiara traktuje je jako żart, absurd lub przejaw chwilowej irytacji bez realnego zamiaru realizacji, to czyn ten nie może być zakwalifikowany jako przestępstwo z artykułu 190 Kodeksu karnego. Polski wymiar sprawiedliwości kładzie ogromny nacisk na badanie kontekstu sytuacyjnego, relacji między sprawcą a ofiarą oraz wcześniejszych doświadczeń, aby ustalić, czy w danej sytuacji przeciętny człowiek o podobnych cechach osobowościowych mógłby rzeczywiście obawiać się spełnienia zapowiedzi.
Kiedy ofiara musi się obawiać spełnienia groźby karalnej przez sprawcę
Kluczowym aspektem przy ocenie, czy doszło do popełnienia przestępstwa, jest analiza przesłanki uzasadnionej obawy, która musi wystąpić po stronie osoby pokrzywdzonej w momencie formułowania groźby karalnej. Ustawodawca posłużył się sformułowaniem „uzasadniona obawa”, co w praktyce orzeczniczej sądów polskich interpretowane jest jako konieczność wystąpienia lęku, który jest obiektywnie zrozumiały w danych okolicznościach. Nie wystarczy zatem subiektywne przekonanie ofiary, że grozi jej niebezpieczeństwo, jeśli w świetle faktów i logiki takie przekonanie jest całkowicie irracjonalne, jednak z drugiej strony prawo nie wymaga, aby sprawca rzeczywiście miał zamiar spełnić groźbę. Wystarczy, że zachowanie sprawcy jest na tyle przekonujące i agresywne, że ofiara ma pełne prawo przypuszczać, iż zapowiadane przestępstwo zostanie zrealizowane. Sąd, badając sprawę, dokonuje więc weryfikacji, czy w świetle wiedzy i doświadczenia życiowego, biorąc pod uwagę okoliczności zajścia, osoba zagrożona mogła rzeczywiście odczuwać strach.
Niezwykle istotne w tym kontekście jest zachowanie sprawcy oraz jego możliwości realizacyjne, które wpływają na ocenę powagi sytuacji przez osobę zagrożoną. Jeśli groźby karalne wypowiada osoba znana z agresywnego zachowania, posiadająca przeszłość kryminalną, będąca pod wpływem alkoholu lub środków odurzających, albo dysponująca dostępem do broni, to obawa ofiary staje się w pełni uzasadniona nawet w przypadku mniej drastycznych słów. Zupełnie inaczej może być oceniona sytuacja kłótni sąsiedzkiej, gdzie w emocjach padają słowa o „zabiciu”, które obie strony traktują jako element folkloru językowego i upust nerwów, nie czując przy tym realnego zagrożenia życia czy zdrowia. Dlatego też organy ścigania każdorazowo muszą badać nie tylko samą treść wypowiedzi, ale cały kontekst sytuacyjny, relacje panujące między stronami oraz to, jak ofiara zareagowała bezpośrednio po usłyszeniu groźby. Reakcja ofiary, taka jak ucieczka, wezwanie policji, szukanie schronienia czy zmiana miejsca zamieszkania, stanowi silny dowód na to, że obawa była rzeczywista i głęboka.
W doktrynie prawa polskiego podkreśla się również, że obawa musi być „uzasadniona”, co wprowadza element obiektywizacji do skrajnie subiektywnego odczucia, jakim jest strach. Oznacza to, że sąd próbuje postawić się w roli „wzorcowego obywatela” w sytuacji ofiary i ocenić, czy taki wzorcowy obywatel również by się bał. Nie chodzi tutaj o to, czy sprawca podjął już jakiekolwiek kroki w celu realizacji groźby, gdyż przestępstwo to dokonuje się w momencie dotarcia groźby do adresata i wywołania u niego lęku, a nie w momencie przystąpienia do realizacji zapowiadanego czynu. Często zdarza się, że sprawcy bronią się argumentem, iż tylko „żartowali” lub chcieli kogoś „nastraszyć”, jednak dla bytu przestępstwa motywacja sprawcy w zakresie chęci realizacji groźby jest drugorzędna, o ile jego zachowanie było celowe i zmierzało do wywołania strachu u pokrzywdzonego. Ważne jest to, co czuła ofiara i czy miała podstawy do tych odczuć, a nie to, co w głębi duszy planował agresor.
Jaka kara grozi za stosowanie gróźb karalnych według przepisów prawa
Sankcje przewidziane w polskim systemie prawnym za popełnienie przestępstwa groźby karalnej są zróżnicowane i zależą od wielu czynników wpływających na wymiar kary, co zostało określone w artykule 190 § 1 Kodeksu karnego. Ustawodawca przewidział za ten czyn trzy alternatywne rodzaje kar, co daje sądowi dużą swobodę w dostosowaniu dolegliwości do wagi czynu oraz stopnia zawinienia sprawcy. Sprawca może zostać skazany na karę grzywny, karę ograniczenia wolności albo karę pozbawienia wolności do lat dwóch. Wybór konkretnej sankcji zależy od oceny szkodliwości społecznej czynu, sposobu działania sprawcy, jego motywacji, a także skutków, jakie groźba wywołała w psychice i życiu ofiary. W sprawach mniejszej wagi, gdzie incydent był jednorazowy, a sprawca wyraził skruchę i pojednał się z ofiarą, sądy często sięgają po karę grzywny, której wysokość ustalana jest w stawkach dziennych, co pozwala dostosować ją do możliwości majątkowych oskarżonego.
Kara ograniczenia wolności jest stosowana w przypadkach, gdy sąd uzna, że konieczne jest wdrożenie oddziaływania wychowawczego poprzez pracę na cele społeczne. Zazwyczaj polega ona na obowiązku wykonywania nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze określonym przez sąd, na przykład po kilkadziesiąt godzin miesięcznie przez okres od miesiąca do dwóch lat. Jest to forma kary szczególnie dotkliwa dla osób aktywnych zawodowo, gdyż zmusza do reorganizacji życia, a jednocześnie przynosi korzyść społeczeństwu. Najsurowszą sankcją jest kara pozbawienia wolności, która może być orzeczona w wymiarze do dwóch lat, przy czym w przypadku sprawców niekaranych wcześniej za przestępstwa umyślne, sąd może zawiesić jej wykonanie na okres próby. Zawieszenie wykonania kary jest szansą dla sprawcy, aby udowodnić, że był to incydent, który się nie powtórzy, jednak w okresie próby musi on przestrzegać porządku prawnego i często poddawać się dozorowi kuratora lub wykonywać inne nałożone obowiązki.
Warto również pamiętać, że obok kary zasadniczej sąd może orzec środki karne, które w przypadku gróźb karalnych mają ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa ofiary. Najczęściej stosowanym środkiem jest zakaz zbliżania się do pokrzywdzonego na określoną odległość lub zakaz kontaktowania się z nim w jakikolwiek sposób, w tym za pośrednictwem systemów teleinformatycznych. Naruszenie takiego zakazu orzeczonego przez sąd stanowi odrębne przestępstwo z artykułu 244 Kodeksu karnego i grozi za nie kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5, co stanowi skuteczną barierę przed dalszym nękaniem ofiary przez sprawcę. Dodatkowo sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego lub zadośćuczynienie za doznaną krzywdę, co ma wymiar finansowej rekompensaty za stres i cierpienie psychiczne wywołane groźbami. System kar i środków karnych jest więc skonstruowany tak, aby nie tylko ukarać sprawcę, ale przede wszystkim zabezpieczyć ofiarę przed dalszą agresją.
W jaki sposób zgłosić groźby karalne na policję lub do prokuratury
Procedura ścigania przestępstwa groźby karalnej jest specyficzna, ponieważ zgodnie z artykułem 190 § 2 Kodeksu karnego ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego, co oznacza, że organy ścigania nie podejmują działań z urzędu, nawet jeśli posiadają wiedzę o zdarzeniu. Policja lub prokuratura mogą przystąpić do czynności procesowych dopiero wtedy, gdy osoba pokrzywdzona wyraźnie zażąda ścigania sprawcy, składając stosowny wniosek. Jest to rozwiązanie podyktowane ochroną autonomii ofiary, która może nie chcieć eskalować konfliktu rodzinnego lub sąsiedzkiego i woli rozwiązać sprawę we własnym zakresie, bez ingerencji wymiaru sprawiedliwości. Aby skutecznie zainicjować postępowanie karne, należy udać się do najbliższej jednostki policji lub do prokuratury i złożyć zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa wraz z wnioskiem o ściganie. Zawiadomienie można złożyć ustnie do protokołu, gdzie funkcjonariusz spisuje zeznania, lub w formie pisemnej, wysyłając pismo pocztą.
Podczas zgłaszania gróźb karalnych niezwykle istotne jest szczegółowe opisanie okoliczności zdarzenia, w tym dokładne przytoczenie słów wypowiedzianych przez sprawcę lub opisanie jego gestów. Warto przygotować się do wizyty na policji, spisując wcześniej daty, godziny i miejsca, w których dochodziło do gróźb, a także dane ewentualnych świadków, którzy mogli widzieć lub słyszeć zachowanie agresora. Złożenie wniosku o ściganie jest momentem przełomowym, ponieważ od tej chwili organy ścigania mają obowiązek prowadzić postępowanie przygotowawcze, zbierać dowody i dążyć do postawienia sprawcy w stan oskarżenia. Pokrzywdzony ma prawo do otrzymania potwierdzenia złożenia zawiadomienia, a także do bycia informowanym o postępach w sprawie, na przykład o wszczęciu lub odmowie wszczęcia dochodzenia, na co przysługuje zażalenie do sądu.
Należy pamiętać, że wniosek o ściganie może zostać cofnięty w toku postępowania przygotowawczego, jednak wymaga to zgody prokuratora, a w postępowaniu sądowym – zgody sądu – do momentu rozpoczęcia przewodu sądowego na pierwszej rozprawie głównej. Często zdarza się, że ofiary pod wpływem presji otoczenia lub samego sprawcy wycofują wniosek, co skutkuje umorzeniem postępowania, dlatego decyzja o zgłoszeniu powinna być przemyślana i konsekwentna. W sytuacjach, gdy groźby są bardzo poważne i istnieje ryzyko ich natychmiastowego spełnienia, policja może podjąć działania prewencyjne, takie jak zatrzymanie sprawcy czy zastosowanie środków zapobiegawczych, jeszcze przed formalnym zakończeniem procedury zbierania dowodów, o ile wniosek o ściganie został złożony. Zgłoszenie jest więc niezbędnym aktem woli, który uruchamia całą machinę wymiaru sprawiedliwości w obronie zagrożonego obywatela.
Czy groźby karalne wysyłane przez internet lub sms są karalne
Rozwój technologii komunikacyjnych sprawił, że groźby karalne przeniosły się w dużej mierze do sfery wirtualnej, co jednak w żadnym stopniu nie umniejsza ich karalności w świetle polskiego prawa. Artykuł 190 Kodeksu karnego jest neutralny technologicznie, co oznacza, że medium, za pomocą którego przekazywana jest groźba, nie ma wpływu na sam fakt zaistnienia przestępstwa, o ile spełnione są pozostałe przesłanki, takie jak wzbudzenie uzasadnionej obawy. Groźby wysyłane za pośrednictwem wiadomości SMS, komunikatorów internetowych (Messenger, WhatsApp), w e-mailach czy w komentarzach na portalach społecznościowych są traktowane tak samo poważnie jak groźby wypowiadane twarzą w twarz. Co więcej, forma elektroniczna często ułatwia udowodnienie winy, ponieważ słowa sprawcy są utrwalone w formie zapisu cyfrowego, co stanowi trudny do podważenia materiał dowodowy, w przeciwieństwie do ulotnych słów wypowiedzianych bez świadków.
Specyfika gróźb w internecie wiąże się często z poczuciem pozornej anonimowości sprawców, którzy błędnie zakładają, że ukrywając się za nickiem lub fałszywym kontem, są nieuchwytni dla organów ścigania. Polska policja dysponuje jednak narzędziami z zakresu cyberprzestępczości, które pozwalają na ustalenie tożsamości autora gróźb poprzez adresy IP, dane logowania czy współpracę z administratorami serwisów internetowych. W przypadku gróźb karalnych online, kluczowe jest jednak, aby ofiara również odczuwała realną obawę ich spełnienia, co w świecie wirtualnym może być przedmiotem analizy – czy anonimowy „hejter” rzeczywiście może zrealizować groźbę pobicia lub zabicia? Sądy coraz częściej uznają, że tak, zwłaszcza jeśli sprawca posiada informacje pozwalające na zlokalizowanie ofiary w świecie rzeczywistym lub gdy nękanie jest intensywne i wielokanałowe. Cyberprzemoc, w tym groźby karalne, jest traktowana jako poważne zagrożenie społeczne.
Warto również odróżnić groźby karalne od zjawiska tak zwanego stalkingu, uregulowanego w artykule 190a Kodeksu karnego, który polega na uporczywym nękaniu. Często groźby wysyłane przez SMS lub internet są elementem szerszego działania sprawcy, który nęka ofiarę telefonami, wiadomościami i śledzeniem. Jeśli groźby są jednorazowe lub sporadyczne, kwalifikowane są z art. 190 k.k., natomiast jeśli stanowią element długotrwałego i uporczywego nękania wzbudzającego poczucie zagrożenia, mogą zostać wchłonięte przez surowszy przepis o stalkingu. Niezależnie od kwalifikacji prawnej, każda forma wirtualnej agresji zapowiadająca popełnienie przestępstwa na szkodę innej osoby jest nielegalna i powinna być zgłaszana, a dowody w postaci zrzutów ekranu czy wydruków wiadomości należy natychmiast zabezpieczać, gdyż sprawca może próbować je usunąć po ochłonięciu.
Jakie dowody są potrzebne w sprawie o stosowanie gróźb karalnych
Proces dowodowy w sprawach o groźby karalne bywa skomplikowany, zwłaszcza gdy do zdarzenia dochodzi w „cztery oczy”, bez obecności osób trzecich, co sprawia, że mamy do czynienia z sytuacją „słowo przeciwko słowu”. W takich przypadkach kluczowe znaczenie mają zeznania samej osoby pokrzywdzonej, które muszą być spójne, logiczne i konsekwentne na każdym etapie postępowania, od pierwszego przesłuchania na policji aż po rozprawę sądową. Sąd ocenia wiarygodność ofiary, biorąc pod uwagę jej postawę, ewentualne motywy do fałszywego oskarżenia (np. w sprawach rozwodowych) oraz emocje towarzyszące składaniu zeznań. Jednak oparcie wyroku skazującego wyłącznie na zeznaniach jednej strony jest ryzykowne, dlatego organy ścigania dążą do pozyskania innych, obiektywnych dowodów wspierających wersję oskarżenia.
Najbardziej wartościowym materiałem dowodowym są oczywiście nagrania, czy to audio, czy wideo, na których zarejestrowano moment wypowiadania gróźb. W dobie powszechności smartfonów wiele ofiar decyduje się na nagrywanie agresywnych zachowań sprawcy, co jest dopuszczalne jako dowód w sprawie karnej, nawet jeśli nagranie wykonano bez zgody nagrywanego, o ile służy ono obronie usprawiedliwionego interesu prywatnego lub publicznego. Równie istotne są dowody z dokumentów, takie jak wydruki wiadomości SMS, e-maili, zrzuty ekranu z komunikatorów internetowych czy listy tradycyjne zawierające groźby. Tego typu dowody materialne są trudne do podważenia przez obronę i stanowią solidną podstawę do wydania wyroku skazującego, dlatego ich zabezpieczenie jest priorytetem dla każdego pokrzywdzonego.
Świadkowie odgrywają niebagatelną rolę w udowodnieniu winy sprawcy, zwłaszcza jeśli byli bezpośrednimi obserwatorami zdarzenia. Mogą to być członkowie rodziny, sąsiedzi, współpracownicy lub przypadkowi przechodnie, którzy słyszeli awanturę. Nawet świadkowie „ze słyszenia”, którym ofiara opowiedziała o groźbach bezpośrednio po ich wystąpieniu, mogą wnieść istotne informacje do sprawy, opisując stan emocjonalny ofiary, jej strach i zdenerwowanie, co potwierdza przesłankę „uzasadnionej obawy”. Często powołuje się również biegłych psychologów, którzy badają ofiarę w celu ustalenia, czy jej reakcje lękowe są adekwatne do opisywanych zdarzeń i czy nie wykazuje ona skłonności do konfabulacji. Zgromadzenie szerokiego wachlarza dowodów, od osobowych po rzeczowe, pozwala na zbudowanie pełnego obrazu sytuacji i skuteczne pociągnięcie sprawcy do odpowiedzialności karnej.
Czym różni się groźba bezprawna od przestępstwa groźby karalnej
Pojęcia groźby bezprawnej oraz groźby karalnej są często mylone w języku potocznym, jednak w języku prawnym mają odmienne zakresy znaczeniowe i pełnią różne funkcje w strukturze kodeksu karnego. Groźba karalna, opisana w artykule 190 k.k., jest w istocie jednym z rodzajów groźby bezprawnej, stanowiąc jej węższy, specyficzny podzbiór, który sam w sobie jest przestępstwem. Natomiast definicja groźby bezprawnej zawarta w artykule 115 § 12 Kodeksu karnego jest znacznie szersza i obejmuje nie tylko groźbę popełnienia przestępstwa (czyli groźbę karalną), ale także groźbę spowodowania postępowania karnego lub rozgłoszenia wiadomości uwłaczającej czci zagrożonego lub jego osoby najbliższej. Oznacza to, że każda groźba karalna jest groźbą bezprawną, ale nie każda groźba bezprawna jest groźbą karalną w rozumieniu artykułu 190 k.k., co ma fundamentalne znaczenie dla kwalifikacji prawnej czynu.
Istotna różnica polega na tym, że groźba karalna jest samodzielnym przestępstwem, podczas gdy inne formy groźby bezprawnej (np. groźba rozgłoszenia kompromitujących faktów) stają się elementem przestępstwa zazwyczaj wtedy, gdy służą do wymuszenia określonego zachowania, co jest znamienne dla innych czynów zabronionych, takich jak wymuszenie rozbójnicze (art. 282 k.k.) czy zmuszanie do określonego zachowania (art. 191 k.k.). Jeśli ktoś grozi innej osobie, że ujawni jej romans, jeśli ta nie zapłaci mu pieniędzy, to nie popełnia przestępstwa groźby karalnej z art. 190 k.k. (bo ujawnienie romansu nie jest przestępstwem), ale popełnia przestępstwo szantażu, wykorzystując groźbę bezprawną. Prawo precyzyjnie rozdziela te sytuacje, aby nie penalizować zachowań, które choć nieetyczne, mieszczą się w granicach dozwolonych prawem (np. ostrzeżenie o zgłoszeniu sprawy do sądu w celu odzyskania długu nie jest groźbą bezprawną, o ile ma na celu ochronę prawa).
W definicji groźby bezprawnej zawarto jednak istotne wyłączenie: nie stanowi groźby bezprawnej zapowiedź spowodowania postępowania karnego, jeżeli ma ona na celu jedynie ochronę prawa naruszonego przestępstwem. Oznacza to, że jeśli ofiara kradzieży mówi złodziejowi „oddaj mi telefon, albo pójdę na policję”, to nie stosuje groźby bezprawnej, lecz korzysta ze swojego uprawnienia do dochodzenia sprawiedliwości. Granica ta bywa cienka i wymaga każdorazowej analizy intencji osoby wypowiadającej słowa. Zrozumienie relacji między groźbą karalną a bezprawną pozwala lepiej pojąć systematykę polskiego prawa karnego, gdzie pojęcia te zazębiają się, tworząc system ochrony wolności człowieka przed różnymi formami nacisku. Groźba karalna to „czysta” postać zastraszania przestępstwem, podczas gdy groźba bezprawna to szerszy instrumentarium nacisku, które może być elementem innych, bardziej złożonych przestępstw.
Czy groźba spełnienia przestępstwa pod pewnym warunkiem jest groźbą karalną
Wielu sprawców próbuje uniknąć odpowiedzialności karnej, formułując swoje groźby w sposób warunkowy, używając konstrukcji „jeśli… to…”, co ma sugerować, że ofiara ma wpływ na uniknięcie niebezpieczeństwa. Przykładem takiej wypowiedzi może być zdanie: „Jeśli nie oddasz mi pieniędzy do jutra, to spalę ci samochód”. W polskim orzecznictwie i doktrynie prawa karnego panuje jednak ugruntowany pogląd, że nadanie groźbie charakteru warunkowego w żaden sposób nie wyłącza jej karalności z artykułu 190 Kodeksu karnego. Warunek postawiony przez sprawcę nie zmienia faktu, że zapowiada on popełnienie przestępstwa na szkodę ofiary, a celem takiej wypowiedzi jest wywołanie strachu i zmuszenie do określonego zachowania lub po prostu zastraszenie. Dla bytu przestępstwa nie ma znaczenia, czy ofiara może uniknąć spełnienia groźby poprzez spełnienie żądania sprawcy; istotne jest to, że sprawca używa terroru psychicznego.
Groźba warunkowa jest wręcz często bardziej skuteczna w wywoływaniu uzasadnionej obawy niż groźba bezwarunkowa, ponieważ stawia ofiarę w sytuacji przymusowej, dając jej fałszywe poczucie wyboru, który w rzeczywistości jest wyborem między złem a złem. Ofiara boi się, że w przypadku niespełnienia warunku (który może być dla niej niemożliwy do spełnienia lub upokarzający), zapowiedź przestępstwa zostanie zrealizowana. Sądy traktują takie zachowania z pełną surowością, uznając, że uzależnienie odstąpienia od popełnienia przestępstwa od zachowania ofiary jest formą szantażu emocjonalnego, który wypełnia znamiona groźby karalnej. Należy jednak odróżnić groźbę warunkową karalną od ostrzeżenia prawnego, o czym wspomniano wcześniej – „jeśli nie oddasz długu, podam cię do sądu” jest warunkiem legalnym, natomiast „jeśli nie oddasz długu, połamię ci nogi” jest przestępstwem groźby karalnej.
Analiza gróźb warunkowych wymaga również zbadania realności spełnienia warunku oraz samej groźby. Często warunek dotyczy zachowań, do których ofiara nie jest zobowiązana, lub zaniechania działań, do których ma prawo (np. „jeśli będziesz zeznawać, to cię znajdę”). W takich przypadkach groźba godzi w wymiar sprawiedliwości i wolność osobistą jednostki. Prawo nie pozwala na to, by ktokolwiek uzurpował sobie prawo do sterowania zachowaniem innych ludzi za pomocą strachu przed popełnieniem przestępstwa. Dlatego też linia obrony oparta na twierdzeniu „przecież dałem mu wybór” jest w polskich sądach nieskuteczna i nie zwalnia sprawcy z odpowiedzialności za wywołanie u pokrzywdzonego stanu zagrożenia.
Kiedy następuje przedawnienie karalności za przestępstwo z artykułu 190 kodeksu karnego
Instytucja przedawnienia w prawie karnym ma na celu stabilizację stosunków prawnych i oznacza, że po upływie określonego czasu sprawca nie może być już ścigany ani ukarany za popełniony czyn. W przypadku przestępstwa groźby karalnej, które jest występkiem zagrożonym karą pozbawienia wolności do lat 2, terminy przedawnienia reguluje artykuł 101 Kodeksu karnego. Zgodnie z ogólną zasadą, karalność przestępstwa ściganego z oskarżenia publicznego (a takim staje się groźba karalna po złożeniu wniosku o ściganie) ustaje, jeżeli od czasu jego popełnienia upłynęło 5 lat. Jest to podstawowy termin przedawnienia karalności dla czynów zagrożonych karą pozbawienia wolności nieprzekraczającą 3 lat. Oznacza to, że jeśli ofiara zgłosi sprawę po upływie 5 lat od zdarzenia, organy ścigania odmówią wszczęcia postępowania ze względu na przedawnienie.
Sytuacja ulega jednak zmianie, jeśli w okresie biegu podstawowego terminu przedawnienia (czyli tych 5 lat) zostanie wszczęte postępowanie karne przeciwko osobie. Wszczęcie postępowania przeciwko osobie następuje w momencie przedstawienia jej zarzutów. Wówczas, zgodnie z artykułem 102 Kodeksu karnego, okres przedawnienia ulega wydłużeniu o kolejne 10 lat. Łącznie więc, jeśli sprawca usłyszał zarzuty w ciągu pierwszych 5 lat od czynu, karalność groźby karalnej ustanie dopiero po upływie 15 lat od momentu jej popełnienia. Jest to stosunkowo długi okres, który ma zapobiegać unikaniu odpowiedzialności przez sprawców, którzy celowo przewlekają procesy sądowe lub ukrywają się przed wymiarem sprawiedliwości.
Warto również wspomnieć o przedawnieniu wykonania kary, które jest odrębną kwestią od przedawnienia karalności. Jeśli sprawca został już prawomocnie skazany za groźby karalne, ale nie odbył kary (np. uciekł), to nie można wykonać tej kary po upływie 15 lat od uprawomocnienia się wyroku skazującego na karę pozbawienia wolności nieprzekraczającą 5 lat (a taka maksymalnie grozi za art. 190 k.k.). Terminy te są sztywne i ich upływ bezwzględnie zamyka drogę do karania, dlatego tak ważne jest sprawne działanie organów ścigania i sądów. Dla ofiary oznacza to, że nie należy zwlekać ze złożeniem wniosku o ściganie, ponieważ czas działa na korzyść sprawcy, zacierając pamięć świadków i oddalając moment sprawiedliwości, aż do całkowitego przedawnienia czynu.
Jak skutecznie bronić się przed oskarżeniem o kierowanie gróźb karalnych
Osoba oskarżona o kierowanie gróźb karalnych ma pełne prawo do obrony i przedstawiania dowodów na swoją niewinność, a linia obrony w takich sprawach często koncentruje się na podważaniu znamion przestępstwa, w szczególności przesłanki „uzasadnionej obawy”. Skuteczna obrona wymaga wykazania, że w danej sytuacji, biorąc pod uwagę kontekst, relacje między stronami oraz sposób wypowiedzi, słowa te nie mogły wywołać u pokrzywdzonego rzeczywistego lęku. Obrońcy często argumentują, że wypowiedź była jedynie żartem, niefortunnym sformułowaniem użytym w nerwach, albo elementem specyficznego „kodu” komunikacyjnego między osobami, które od lat pozostają w konflikcie i wzajemnie się obrażają, nie traktując swoich słów poważnie. Jeśli uda się wykazać, że ofiara w rzeczywistości nie bała się sprawcy (np. zaraz po „groźbie” sama zaatakowała werbalnie lub prowokowała dalszą kłótnię), zarzut może zostać oddalony.
Inną strategią obrony jest podważanie wiarygodności materiału dowodowego, w tym zeznań pokrzywdzonego. Często w sprawach o groźby karalne tłem jest konflikt rozwodowy, spór o majątek czy opiekę nad dziećmi, co może stanowić motywację do fałszywego pomawiania drugiej strony w celu uzyskania przewagi procesowej w innej sprawie. Wykazanie przed sądem, że zawiadomienie o przestępstwie jest instrumentalnym wykorzystywaniem prawa karnego do celów prywatnych, może skutecznie podważyć wiarygodność oskarżenia. Analiza bilingów, wiadomości SMS czy nagrań może wykazać, że to „ofiara” była stroną agresywną, a oskarżony jedynie reagował na ataki, co rzuca zupełnie inne światło na przebieg zdarzenia.
Ważnym elementem obrony może być również kwestia zamiaru. Choć groźba karalna nie wymaga zamiaru jej spełnienia, to wymaga umyślności w zakresie samego grożenia – sprawca musi chcieć grozić lub godzić się na to, że jego słowa będą tak odebrane. W przypadkach skrajnego wzburzenia emocjonalnego, działania w afekcie lub w stanie niepoczytalności (np. choroba psychiczna), odpowiedzialność karna może zostać wyłączona lub ograniczona. Adwokat może wnioskować o powołanie biegłych psychiatrów, którzy ocenią stan psychiczny oskarżonego w chwili czynu. Obrona w sprawach z art. 190 k.k. jest więc wielopłaszczyznowa i wymaga precyzyjnej analizy każdego słowa i gestu w kontekście całej sytuacji życiowej stron.
