
Spis treści
Każda osoba fizyczna lub podmiot gospodarczy, który otrzymuje korespondencję z sądu zawierającą nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym, staje przed koniecznością podjęcia natychmiastowych i przemyślanych działań prawnych w celu ochrony swoich interesów majątkowych. W pierwszej kolejności niezwykle istotne jest dokładne zweryfikowanie daty odbioru przesyłki poleconej, ponieważ to właśnie od tego momentu rozpoczyna się bieg terminów procesowych, które w polskim prawie cywilnym są terminami zawitymi i ich przekroczenie skutkuje zazwyczaj odrzuceniem wszelkich środków zaskarżenia. Odbierając kopertę z sądu, należy zachować ją wraz z naklejonymi na niej znaczkami i datownikami, gdyż w sytuacjach spornych mogą one stanowić dowód na to, kiedy faktycznie doręczenie miało miejsce, co bywa kluczowe przy składaniu wniosku o przywrócenie terminu w przypadku pomyłki operatora pocztowego. Po otwarciu przesyłki dłużnik powinien dokładnie przeanalizować treść orzeczenia, sprawdzając, czy sądowy nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym został wydany przez referendarza sądowego czy sędziego, oraz czy kwota roszczenia głównego i odsetek zgadza się z rzeczywistym stanem faktycznym wynikającym z relacji biznesowych lub prywatnych z powodem. Ignorowanie takiego pisma jest najgorszym możliwym rozwiązaniem, ponieważ brak reakcji w ustawowym terminie doprowadzi do uprawomocnienia się orzeczenia, co w konsekwencji nadaje mu moc wyroku sądowego i otwiera drogę do egzekucji komorniczej bez konieczności przeprowadzania rozprawy. Należy pamiętać, że postępowanie upominawcze jest trybem uproszczonym i sformalizowanym, w którym sąd wydaje rozstrzygnięcie wyłącznie na podstawie twierdzeń powoda zawartych w pozwie, nie badając w tym momencie argumentów drugiej strony, dlatego tak ważna jest aktywna postawa pozwanego po doręczeniu mu odpisu nakazu. Jeżeli roszczenie jest zasadne i bezsporne, pozwany ma możliwość zapłaty zasądzonej kwoty w całości wraz z kosztami procesu w terminie dwóch tygodni, co kończy sprawę definitywnie, jednak w przypadku jakichkolwiek wątpliwości co do istnienia długu, jego wysokości lub przedawnienia, konieczne jest przygotowanie się do walki procesowej poprzez wniesienie odpowiedniego środka zaskarżenia.
Jak skutecznie wnieść sprzeciw od nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym
Podstawowym i jedynym środkiem zaskarżenia, który przysługuje pozwanemu w tej sytuacji, jest sprzeciw od nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym, który musi zostać wniesiony do sądu, który wydał orzeczenie, w ściśle określonym terminie dwóch tygodni od daty doręczenia korespondencji. Pismo to powinno spełniać wszystkie wymogi formalne przewidziane dla pisma procesowego, co oznacza, że musi zawierać oznaczenie sądu, sygnaturę akt sprawy, oznaczenie stron, czyli powoda i pozwanego, a także jednoznaczne oświadczenie, czy zaskarżamy nakaz w całości, czy tylko w części dotyczącej na przykład odsetek lub kosztów procesu. Kluczowym elementem sprzeciwu jest przedstawienie zarzutów, które w świetle przepisów Kodeksu postępowania cywilnego muszą być skonkretyzowane i poparte dowodami, takimi jak potwierdzenia przelewów, korespondencja mailowa, umowy czy zeznania świadków, które podważą twierdzenia powoda zawarte w pozwie. Należy pamiętać, że wniesienie sprzeciwu powoduje utratę mocy nakazu zapłaty w całości lub w zaskarżonej części, a sprawa zostaje skierowana do rozpoznania na zasadach ogólnych, co zazwyczaj wiąże się z wyznaczeniem rozprawy, na której strony będą mogły przedstawić swoje racje bezpośrednio przed sędzią. Bardzo istotną kwestią jest to, że sprzeciw od nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym nie podlega opłacie sądowej, co jest znacznym ułatwieniem dla pozwanych chcących bronić swoich praw, w przeciwieństwie do zarzutów od nakazu w postępowaniu nakazowym, które wiążą się z koniecznością uiszczenia opłaty stosunkowej. Pozwany redagując treść sprzeciwu, nie musi używać skomplikowanego języka prawniczego, ale musi w sposób logiczny i spójny wykazać, dlaczego roszczenie powoda jest bezzasadne, na przykład podnosząc zarzut spełnienia świadczenia, nieistnienia zobowiązania, potrącenia wierzytelności czy też przedawnienia roszczenia, co jest jednym z najskuteczniejszych sposobów obrony. Niezachowanie terminów lub braków formalnych sprzeciwu, takich jak brak podpisu czy niewskazanie sygnatury, spowoduje jego odrzucenie przez sąd, co zamyka drogę do dalszej obrony i skutkuje uprawomocnieniem się nakazu zapłaty, dlatego zaleca się szczególną staranność przy jego sporządzaniu, a w sprawach skomplikowanych skorzystanie z pomocy profesjonalnego pełnomocnika.
Jakie koszty generuje wydany nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym dla pozwanego
Kwestia finansowa jest jednym z najważniejszych aspektów każdego procesu sądowego, a otrzymany nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym wiąże się nie tylko z obowiązkiem zwrotu długu głównego, ale także z koniecznością pokrycia szeregu dodatkowych kosztów, które mogą znacząco zwiększyć ostateczną kwotę do zapłaty. Na koszty te składają się przede wszystkim koszty sądowe, które powód musiał uiścić, składając pozew, a które sąd w nakazie zapłaty nakazuje zwrócić pozwanemu jako stronie przegrywającej sprawę w tej fazie postępowania. Warto zaznaczyć, że w postępowaniu upominawczym opłata od pozwu jest zazwyczaj niższa niż w postępowaniu zwykłym, co teoretycznie jest korzystne dla dłużnika, jednak w przypadku skierowania sprawy do egzekucji koszty te rosną lawinowo o koszty klauzuli wykonalności oraz koszty działania komornika sądowego. Oprócz opłat sądowych, nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym bardzo często obejmuje również koszty zastępstwa procesowego, czyli wynagrodzenie adwokata lub radcy prawnego reprezentującego powoda, których wysokość jest regulowana odpowiednimi rozporządzeniami Ministra Sprawiedliwości i zależy od wartości przedmiotu sporu. Dla pozwanego oznacza to, że im wyższa kwota długu, tym wyższe będą koszty adwokackie strony przeciwnej, które będzie musiał pokryć, jeśli nie wniesie skutecznego sprzeciwu lub przegra sprawę w dalszym toku instancji. Należy również pamiętać o odsetkach ustawowych za opóźnienie lub odsetkach umownych, które są naliczane od dnia wymagalności roszczenia aż do dnia zapłaty, co w przypadku długotrwałych procesów lub zwłoki w płatności może stanowić znaczącą część całego zobowiązania. Jeżeli pozwany zdecyduje się na dobrowolną zapłatę całej kwoty wskazanej w nakazie w terminie dwóch tygodni od jego doręczenia, unika dalszych kosztów związanych z postępowaniem egzekucyjnym, a w niektórych przypadkach może nawet wnosić o nieobciążanie go kosztami procesu, jeśli wykaże, że nie dał powodu do wytoczenia powództwa i uznał roszczenie przy pierwszej czynności procesowej, choć w praktyce przy wydanym nakazie jest to trudne do przeprowadzenia. Zrozumienie struktury tych kosztów jest kluczowe dla podjęcia racjonalnej decyzji ekonomicznej, czy bardziej opłaca się zapłacić od razu, czy też ryzykować dalszy wzrost kosztów w nadziei na wygranie procesu po wniesieniu sprzeciwu.
Kiedy sąd może wydać nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym z urzędu
W polskim systemie prawnym sąd wydaje nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym, jeżeli powód dochodzi roszczenia pieniężnego, a okoliczności sprawy nie budzą wątpliwości co do zasadności tego roszczenia, przy czym specyfika tego trybu polega na tym, że jest on domyślnym trybem procedowania w sprawach o zapłatę, chyba że powód złożył inny wniosek lub sprawa kwalifikuje się do postępowania nakazowego. Sąd, a w praktyce często referendarz sądowy, analizuje treść pozwu i załączonych do niego dowodów, nie przeprowadzając jednak pełnego postępowania dowodowego z przesłuchaniem świadków, lecz opierając się na dokumentach przedłożonych przez wierzyciela. Istnieją jednak sytuacje, w których sąd nie może wydać nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym, co ma miejsce na przykład wtedy, gdy roszczenie jest oczywiście bezzasadne, gdy twierdzenia powoda budzą wątpliwości, lub gdy zaspokojenie roszczenia zależy od świadczenia wzajemnego. Dodatkowo, przepisy kodeksu postępowania cywilnego stanowią, że nakaz zapłaty nie może zostać wydany, jeśli miejsce pobytu pozwanego nie jest znane albo gdy doręczenie mu nakazu nie mogłoby nastąpić w kraju, co ma na celu ochronę praw osób przebywających za granicą lub o nieustalonym adresie przed uprawomocnieniem się orzeczeń bez ich wiedzy. W takich przypadkach przewodniczący wyznacza rozprawę, na której sprawa będzie rozpoznawana w trybie zwykłym, co daje sądowi większe możliwości weryfikacji stanu faktycznego. Warto zauważyć, że wydanie nakazu zapłaty jest czynnością, która odbywa się na posiedzeniu niejawnym, bez udziału stron, co oznacza, że pozwany dowiaduje się o toczącym się przeciwko niemu postępowaniu dopiero w momencie otrzymania przesyłki z sądu zawierającej nakaz wraz z odpisem pozwu. Taka konstrukcja prawna ma na celu przyspieszenie dochodzenia roszczeń w sprawach prostych i nieskomplikowanych, odciążając sądy od konieczności prowadzenia długotrwałych rozpraw w sytuacjach, gdzie dług jest ewidentny i bezsporny. Jednakże automatyzm ten nakłada na sąd obowiązek wnikliwego badania, czy w danej sprawie zachodzą negatywne przesłanki do wydania nakazu, aby nie dopuścić do sytuacji, w której oczywiste błędy czy nadużycia ze strony powoda zostaną usankcjonowane orzeczeniem sądowym bez wysłuchania drugiej strony.
Czym się różni nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym od postępowania nakazowego
Choć dla laika oba te pojęcia mogą brzmieć bardzo podobnie, to w rzeczywistości nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym oraz nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym to dwa odrębne instrumenty prawne, różniące się przesłankami wydania, kosztami oraz sposobem zaskarżenia. Podstawowa różnica tkwi w materiale dowodowym, który musi przedstawić powód; aby uzyskać nakaz w postępowaniu nakazowym, konieczne jest przedłożenie bardzo silnych dowodów, takich jak weksel, czek, warrant czy uznanie długu, podczas gdy w postępowaniu upominawczym wystarczy uprawdopodobnienie roszczenia standardowymi fakturami czy umowami, które nie muszą mieć tak rygorystycznej formy. Kolejną fundamentalną różnicą są koszty sądowe, ponieważ opłata od pozwu w postępowaniu nakazowym jest znacznie niższa i wynosi jedynie czwartą część opłaty stosunkowej, co jest zachętą dla wierzycieli posiadających mocne dowody, natomiast w postępowaniu upominawczym opłata jest zazwyczaj wyższa, choć nadal niższa niż w trybie zwykłym. Z punktu widzenia pozwanego, najistotniejsza różnica dotyczy skutków wydania orzeczenia oraz sposobu obrony; nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym z chwilą wydania stanowi tytuł zabezpieczenia, co oznacza, że komornik może od razu zająć majątek dłużnika w celu zabezpieczenia roszczenia, nawet przed uprawomocnieniem się wyroku, co jest niezwykle dolegliwe. Co więcej, chcąc wnieść zarzuty od nakazu w postępowaniu nakazowym, pozwany musi wnieść opłatę sądową w wysokości trzech czwartych opłaty stosunkowej, chyba że zostanie z niej zwolniony, podczas gdy sprzeciw od nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym jest wolny od opłat sądowych. Te różnice sprawiają, że postępowanie nakazowe jest znacznie bardziej rygorystyczne i niebezpieczne dla dłużnika, wymagając od niego szybszej reakcji i dysponowania środkami na opłacenie zarzutów, natomiast postępowanie upominawcze jest trybem bardziej powszechnym, stosowanym w typowych sprawach o zapłatę faktur czy pożyczek, gdzie dowody nie mają charakteru papierów wartościowych. Zrozumienie, z jakim rodzajem nakazu mamy do czynienia, jest kluczowe dla obrania właściwej strategii procesowej, ponieważ błąd w identyfikacji trybu może skutkować nieprawidłowym wniesieniem środka zaskarżenia, na przykład wniesieniem sprzeciwu zamiast zarzutów, lub nieopłaceniem pisma, co doprowadzi do jego odrzucenia.
Dlaczego warto sprawdzać status sprawy w Elektronicznym Postępowaniu Upominawczym
W dobie cyfryzacji wymiaru sprawiedliwości coraz większą popularność zyskuje tak zwany e-sąd, który wydaje nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym w formie elektronicznej, co wiąże się z koniecznością specyficznego monitorowania swoich spraw przez potencjalnych pozwanych. Elektroniczne Postępowanie Upominawcze (EPU) charakteryzuje się tym, że pozew składany jest drogą elektroniczną, a sąd w Lublinie wydaje nakaz zapłaty wyłącznie na podstawie twierdzeń powoda wprowadzonych do systemu teleinformatycznego, bez konieczności dołączania skanów czy oryginałów dowodów w pierwszej fazie. Dla pozwanego oznacza to, że fizyczny nakaz zapłaty przychodzi pocztą tradycyjną, ale cała historia sprawy i możliwość szybkiej reakcji dostępne są również online po założeniu konta w systemie e-sądu. Rejestracja w portalu EPU jest niezwykle korzystna, ponieważ pozwala na sprawdzenie, czy nie toczy się przeciwko nam jakaś sprawa, o której nie wiemy z powodu na przykład nieaktualnego adresu zamieszkania, pod którym powód wskazał miejsce doręczenia. Wielu dłużników dowiaduje się o istnieniu długu dopiero w momencie zajęcia konta przez komornika, ponieważ nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym został wysłany na stary adres i uznany za doręczony w trybie awizo (fikcja doręczenia). Posiadanie konta w EPU pozwala na wyłapanie takich sytuacji na wczesnym etapie i wniesienie sprzeciwu zanim nakaz się uprawomocni, a także daje wgląd w dokumenty elektroniczne sprawy bez konieczności wizyty w czytelni sądu w Lublinie. Warto również wiedzieć, że sprzeciw od nakazu wydanego w EPU można wnieść również drogą elektroniczną, co jest szybsze i wygodniejsze, eliminując ryzyko opóźnień pocztowych, pod warunkiem posiadania podpisu elektronicznego lub profilu zaufanego. System ten jest masowo wykorzystywany przez firmy windykacyjne, firmy telekomunikacyjne i dostawców mediów, dlatego każda osoba, która podejrzewa, że może mieć jakiekolwiek nieuregulowane zobowiązania, powinna regularnie logować się do systemu, aby uniknąć przykrych niespodzianek prawnych. Świadomość istnienia tego narzędzia i umiejętne korzystanie z niego stanowi nowoczesną formę prewencji prawnej, pozwalającą na skuteczną obronę przed roszczeniami, które często okazują się przedawnione lub niezasadne, a które w trybie EPU są dochodzone masowo z nadzieją na bierność pozwanych.
Jakie są skutki prawne uprawomocnienia się nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym
Uprawomocnienie się orzeczenia sądowego jest momentem przełomowym w każdej sprawie cywilnej, a prawomocny nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym wywołuje nieodwracalne skutki prawne, które diametralnie zmieniają sytuację dłużnika i wierzyciela. Orzeczenie staje się prawomocne, gdy pozwany nie wniesie sprzeciwu w terminie dwóch tygodni od doręczenia lub gdy sprzeciw ten zostanie odrzucony albo oddalony, co sprawia, że nakaz zapłaty uzyskuje powagę rzeczy osądzonej (res iudicata). Oznacza to, że sprawa została definitywnie rozstrzygnięta i nie można już jej ponownie rozpatrywać w oparciu o te same fakty i dowody, co zamyka dłużnikowi drogę do kwestionowania istnienia długu czy jego wysokości w przyszłości. Prawomocny nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym stanowi tytuł egzekucyjny, a po nadaniu mu przez sąd klauzuli wykonalności staje się tytułem wykonawczym, który jest podstawą do wszczęcia egzekucji komorniczej. Komornik, dysponując takim dokumentem, nie bada zasadności roszczenia, lecz przystępuje do przymusowego ściągnięcia należności z majątku dłużnika, zajmując jego rachunki bankowe, wynagrodzenie za pracę, ruchomości czy nieruchomości. Dodatkowo, uprawomocnienie się nakazu powoduje przerwanie biegu przedawnienia roszczenia, które od tego momentu zaczyna biec na nowo, ale już w znacznie dłuższym terminie, wynoszącym zazwyczaj sześć lat dla roszczeń stwierdzonych prawomocnym orzeczeniem sądu, co daje wierzycielowi bardzo długi czas na dochodzenie swoich praw. Informacja o wydaniu prawomocnego nakazu zapłaty może również trafić do biur informacji gospodarczej, co skutkuje wpisem dłużnika na listę dłużników, utrudniając mu zaciąganie kredytów, zakupy na raty czy zawieranie umów abonamentowych. Dlatego też dopuszczenie do uprawomocnienia się nakazu, w sytuacji gdy roszczenie było sporne, jest błędem o ogromnych konsekwencjach, którego naprawienie jest niezwykle trudne i możliwe tylko w wyjątkowych sytuacjach, na przykład poprzez powództwo przeciwegzekucyjne, które jednak wymaga spełnienia bardzo rygorystycznych przesłanek. Z tego powodu tak ważne jest monitorowanie korespondencji i terminowe reagowanie na wszelkie pisma sądowe, aby nie dopuścić do sytuacji, w której nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym stanie się prawomocny wbrew naszej woli i wiedzy.
Czy można cofnąć pozew po wydaniu nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym
Procedura cywilna przewiduje różne scenariusze zakończenia sporu, a jednym z nich jest cofnięcie pozwu przez powoda, co może nastąpić również wtedy, gdy sąd wydał już nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym, ale nie stał się on jeszcze prawomocny. Często zdarza się, że dłużnik po otrzymaniu nakazu kontaktuje się z wierzycielem i spłaca zadłużenie dobrowolnie, aby uniknąć kosztów komorniczych i dalszego stresu związanego z procesem. W takiej sytuacji powód, czyli wierzyciel, powinien cofnąć pozew, aby zakończyć postępowanie sądowe, ponieważ cel procesu, jakim było odzyskanie pieniędzy, został osiągnięty. Zgodnie z przepisami Kodeksu postępowania cywilnego, cofnięcie pozwu jest dopuszczalne bez zgody pozwanego aż do rozpoczęcia rozprawy, a w przypadku gdy nakaz zapłaty został już wydany, skuteczne cofnięcie pozwu powoduje utratę mocy przez ten nakaz. Sąd wydaje wówczas postanowienie o umorzeniu postępowania, co ostatecznie zamyka sprawę. Jest to rozwiązanie korzystne dla obu stron, ponieważ eliminuje ryzyko dalszych kosztów i formalności. Jednakże, jeśli pozwany wniósł już sprzeciw od nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym, a powód chce cofnąć pozew, sytuacja może być bardziej skomplikowana, zwłaszcza jeśli cofnięcie połączone jest ze zrzeczeniem się roszczenia. Pozwany może w pewnych okolicznościach domagać się zwrotu kosztów procesu, nawet jeśli sprawa zakończyła się cofnięciem pozwu, argumentując, że jego obrona była celowa i konieczna. Warto pamiętać, że samo zapłacenie długu po wydaniu nakazu nie powoduje automatycznego anulowania orzeczenia – konieczna jest aktywność procesowa powoda w postaci pisma o cofnięciu pozwu. Jeśli powód tego nie zrobi, a nakaz się uprawomocni, teoretycznie dysponuje on tytułem wykonawczym na dług, który już nie istnieje, co jest sytuacją niebezpieczną dla dłużnika. W takim przypadku dłużnik musiałby bronić się powództwem opozycyjnym, dowodząc, że zobowiązanie wygasło na skutek zapłaty. Dlatego też, dokonując spłaty po otrzymaniu nakazu, należy bezwzględnie żądać od wierzyciela pisemnego potwierdzenia cofnięcia pozwu i monitorować, czy sąd wydał postanowienie o umorzeniu postępowania, aby mieć pewność, że sprawa została definitywnie zakończona pod względem prawnym.
Jak napisać wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu od nakazu zapłaty
Życie pisze różne scenariusze i zdarza się, że pozwany nie jest w stanie dotrzymać dwutygodniowego terminu na wniesienie sprzeciwu z przyczyn od niego niezależnych, takich jak nagła choroba, pobyt w szpitalu czy klęska żywiołowa, co stwarza konieczność złożenia wniosku o przywrócenie terminu. Aby sąd rozpatrzył merytorycznie sprzeciw od nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym wniesiony po terminie, pozwany musi wykazać, że uchybienie terminowi nastąpiło bez jego winy. Wniosek o przywrócenie terminu należy złożyć w ciągu tygodnia od momentu ustania przyczyny uchybienia terminowi, na przykład w ciągu tygodnia od wyjścia ze szpitala, i jednocześnie z tym wnioskiem należy dokonać czynności procesowej, której terminowi uchybiono, czyli wnieść sam sprzeciw. Jest to niezwykle istotny wymóg formalny – samo pismo o przywrócenie terminu bez załączonego sprzeciwu będzie bezskuteczne. W uzasadnieniu wniosku należy bardzo dokładnie opisać okoliczności, które uniemożliwiły terminowe działanie, i co najważniejsze, poprzeć je wiarygodnymi dowodami, takimi jak karta informacyjna ze szpitala, zaświadczenie lekarskie czy dokumenty potwierdzające nieobecność w kraju. Sąd oceniając wniosek, bada, czy przeszkoda była rzeczywista i czy pozwany dochował należytej staranności, dbając o swoje sprawy. Nieznajomość prawa, zapomnienie czy zwykłe niedbalstwo nie są przesłankami do przywrócenia terminu. Jeśli sąd uzna argumentację za zasadną, przywraca termin i rozpoznaje sprzeciw od nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym tak, jakby został wniesiony prawidłowo, co uchyla prawomocność nakazu i pozwala na walkę w procesie. Należy jednak pamiętać, że instytucja przywrócenia terminu jest stosowana wyjątkowo i nie można na niej polegać jako na standardowej metodzie przedłużania postępowania. Jeżeli nakaz został wysłany na nieprawidłowy adres i dlatego nie został odebrany, nie składa się wniosku o przywrócenie terminu, lecz wniosek o prawidłowe doręczenie nakazu, wykazując, że pod wskazanym adresem pozwany nie zamieszkiwał. Rozróżnienie tych dwóch sytuacji – braku winy w odbiorze a nieprawidłowym doręczeniu – jest kluczowe dla skuteczności podejmowanych działań prawnych, ponieważ podlegają one innym rygorom proceduralnym i wymagają innej argumentacji przed sądem.
Co zawiera uzasadnienie pozwu o wydanie nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym
Każdy pozew skierowany do sądu, który ma skutkować wydaniem orzeczenia w trybie upominawczym, musi zawierać uzasadnienie, które choć nie musi być tak rozbudowane jak w sprawach skomplikowanych sporów gospodarczych, to jednak musi w sposób jasny i logiczny przedstawiać stan faktyczny uzasadniający żądanie zapłaty. W uzasadnieniu tym powód musi wskazać źródło zobowiązania, czyli wyjaśnić, z jakiego tytułu pozwany jest mu winien pieniądze – czy jest to niezapłacona faktura za towar, umowa pożyczki, czy może odszkodowanie za wyrządzoną szkodę. Nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym wydawany jest na podstawie twierdzeń powoda, dlatego kluczowe jest przytoczenie konkretnych faktów: daty zawarcia umowy, terminu wymagalności roszczenia, kwoty zadłużenia oraz sposobu wyliczenia odsetek. Powód powinien również opisać, czy podejmował próby polubownego rozwiązania sporu, na przykład poprzez wysłanie przedsądowego wezwania do zapłaty, co jest wymogiem formalnym w procedurze cywilnej. Ważnym elementem uzasadnienia jest wskazanie dowodów na poparcie przytoczonych twierdzeń; chociaż w postępowaniu upominawczym sąd nie przeprowadza postępowania dowodowego w pełnym zakresie przed wydaniem nakazu, to jednak powód musi te dowody wymienić i dołączyć do pozwu, aby sąd mógł ocenić, czy roszczenie nie jest oczywiście bezzasadne. Brak spójności między uzasadnieniem a dołączonymi dokumentami może skutkować skierowaniem sprawy do postępowania zwykłego zamiast wydania nakazu. Z perspektywy pozwanego, analiza uzasadnienia pozwu dołączonego do nakazu jest pierwszym krokiem do skonstruowania skutecznego sprzeciwu. Często zdarza się, że uzasadnienie jest lakoniczne, ogólnikowe lub zawiera błędy w wyliczeniach, co daje pole do podważenia wiarygodności roszczenia. Uważna lektura tego, co napisał powód, pozwala na zidentyfikowanie słabych punktów jego argumentacji, na przykład braku wykazania legitymacji czynnej (czy powód ma prawo żądać pieniędzy) lub biernej (czy to my powinniśmy płacić), co jest szczególnie częste w przypadku cesji wierzytelności, gdzie firmy windykacyjne masowo skupują długi i czasem gubią dokumentację źródłową.
