
Spis treści
Polskie prawo rodzinne przewiduje szczególne rozwiązania dla sytuacji, w których dalsze wspólne zamieszkiwanie małżonków staje się niemożliwe ze względu na zachowanie jednego z nich. Instytucja, jaką jest rozwód z eksmisją, została uregulowana w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym i stanowi wyjątek od ogólnych zasad korzystania ze wspólnego mieszkania. Sąd okręgowy rozpoznający sprawę o rozwiązanie małżeństwa ma obowiązek orzec w wyroku rozwodowym o sposobie korzystania ze wspólnego mieszkania przez czas, w którym rozwiedzeni małżonkowie będą w nim nadal przebywać. W wypadkach wyjątkowych, gdy jeden z małżonków swym rażąco nagannym postępowaniem uniemożliwia wspólne zamieszkiwanie, sąd może nakazać jego eksmisję na żądanie drugiego małżonka. Jest to środek drastyczny, stosowany jedynie w sytuacjach skrajnych, gdzie nie ma szans na polubowne uregulowanie sposobu korzystania z lokalu, a bezpieczeństwo lub spokój domowników są bezpośrednio zagrożone. Należy wyraźnie podkreślić, że sama wina w rozkładzie pożycia małżeńskiego nie jest wystarczającą przesłanką do orzeczenia eksmisji. Konieczne jest wykazanie, że naganne zachowanie ma miejsce w sferze wspólnego zamieszkiwania i jest na tyle intensywne, że zagraża dobru rodziny, a w szczególności małoletnich dzieci.
Analizując orzecznictwo Sądu Najwyższego oraz sądów powszechnych, można zauważyć, że rozwód z eksmisją orzekany jest najczęściej w przypadkach stosowania przemocy domowej, nadużywania alkoholu połączonego z agresją, czy też sprowadzania do domu osób trzecich, których obecność jest uciążliwa dla drugiego małżonka i dzieci. Ważnym aspektem jest to, że sąd ocenia zachowanie małżonka całościowo, biorąc pod uwagę okres trwania procesu oraz czas bezpośrednio go poprzedzający. Nie wystarczą tutaj drobne kłótnie czy nieporozumienia wynikające z niezgodności charakterów, które są typowe dla sytuacji rozpadu więzi małżeńskiej. Ustawodawca posłużył się terminem rażąco nagannego postępowania, co oznacza, że zachowanie to musi obiektywnie naruszać zasady współżycia społecznego w stopniu wysokim. Często wiąże się to z interwencjami policji, procedurą Niebieskiej Karty czy toczącymi się równolegle postępowaniami karnymi o znęcanie się nad rodziną. Orzeczenie eksmisji w wyroku rozwodowym ma na celu definitywne rozwiązanie problemu wspólnego mieszkania poprzez fizyczne usunięcie sprawcy przemocy lub źródła konfliktu z lokalu, co pozwala ofierze na powrót do normalnego funkcjonowania bez strachu o swoje życie i zdrowie.
Decyzja sądu o zastosowaniu tego środka jest zawsze poprzedzona wnikliwym postępowaniem dowodowym, w którym badane są nie tylko relacje między małżonkami, ale także status prawny lokalu. Należy pamiętać, że możliwość orzeczenia eksmisji w wyroku rozwodowym dotyczy co do zasady mieszkań, do których obojgu małżonkom przysługują prawa, lub mieszkań będących przedmiotem wspólności majątkowej. Istnieją jednak ograniczenia, gdy mieszkanie stanowi wyłączną własność małżonka, którego eksmisji się domagamy, co jest przedmiotem licznych analiz prawnych i orzeczniczych. Sąd musi bowiem ważyć prawo własności z prawem do ochrony dóbr osobistych i bezpieczeństwa rodziny. W praktyce sądowej spotyka się sytuacje, gdzie mimo spełnienia przesłanek rażąco nagannego zachowania, sąd oddala wniosek o eksmisję ze względów formalnoprawnych dotyczących tytułu prawnego do lokalu, odsyłając strony na drogę odrębnego postępowania cywilnego lub karnego. Zatem rozwód z eksmisją jest procedurą skomplikowaną, wymagającą precyzyjnego sformułowania żądania pozwu oraz zgromadzenia mocnego materiału dowodowego, który przekona sąd o konieczności zastosowania tak radykalnego środka prawnego w ramach samego postępowania rozwodowego.
Jakie dowody są niezbędne aby uzyskać rozwód z eksmisją
Proces dowodowy w sprawie, w której strona wnosi o rozwód z eksmisją, jest znacznie bardziej rozbudowany niż w przypadku standardowego rozwodu bez orzekania o winie czy nawet z orzekaniem o winie, ale bez żądania usunięcia małżonka z lokalu. Kluczowym zadaniem strony powodowej jest wykazanie, że zachowanie pozwanego małżonka wypełnia znamiona rażąco nagannego postępowania uniemożliwiającego wspólne zamieszkiwanie. W polskiej procedurze cywilnej ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne, co oznacza, że to małżonek żądający eksmisji musi dostarczyć sądowi przekonujących dowodów. Same twierdzenia zawarte w pozwie, nawet jeśli są bardzo szczegółowe i emocjonalne, nie wystarczą do wydania wyroku nakazującego opuszczenie lokalu. Sąd opiera się na obiektywnych dowodach, które potwierdzają wersję wydarzeń przedstawioną przez stronę wnoszącą o eksmisję. Najważniejszymi dowodami są zazwyczaj dokumenty urzędowe oraz zeznania świadków, którzy mieli bezpośrednią styczność z agresywnym lub patologicznym zachowaniem małżonka w miejscu zamieszkania.
W pierwszej kolejności sąd analizuje dokumentację pochodzącą od organów ścigania oraz instytucji pomocy społecznej. Notatki z interwencji policji są dowodem niezwykle istotnym, ponieważ potwierdzają, że w domu dochodziło do awantur wymagających udziału funkcjonariuszy. Jeśli w rodzinie została założona Niebieska Karta, dokumentacja zgromadzona przez Zespół Interdyscyplinarny stanowi potężny argument przemawiający za tym, że zachodzi przemoc domowa uzasadniająca rozwód z eksmisją. Równie ważne są wyroki sądów karnych skazujące małżonka za przestępstwo znęcania się nad rodziną (art. 207 Kodeksu karnego), groźby karalne czy uszkodzenie ciała. Prawomocny wyrok karny wiąże sąd cywilny co do popełnienia przestępstwa, co w praktyce niemal przesądza o zasadności żądania eksmisji. Ponadto, warto przedstawić zaświadczenia lekarskie lub obdukcje, jeśli dochodziło do przemocy fizycznej, a także dokumentację z ośrodków leczenia uzależnień, jeśli przyczyną nagannego zachowania jest alkoholizm lub narkomania, a małżonek nie podejmuje lub przerywa leczenie.
Zeznania świadków stanowią drugą, równie istotną grupę dowodów w sprawach o rozwód z eksmisją. Świadkami mogą być pełnoletni członkowie rodziny, sąsiedzi, a także przyjaciele domu, którzy byli naocznymi świadkami awantur, niszczenia mienia czy gróźb kierowanych pod adresem domowników. Zeznania sąsiadów są często traktowane przez sąd jako bardziej obiektywne niż zeznania najbliższej rodziny, która może być emocjonalnie zaangażowana w konflikt. Świadek powinien opisać konkretne sytuacje, których był uczestnikiem lub obserwatorem, wskazując na częstotliwość i intensywność nagannych zachowań. Warto również zadbać o dowody w postaci nagrań audio lub wideo, o ile zostały one sporządzone w sposób nienaruszający nadmiernie prywatności w sytuacjach, gdy dokumentowały one agresję lub inne patologiczne zachowania. Sąd ocenia wiarygodność każdego dowodu swobodnie, ale na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Dlatego też spójność zeznań świadków z dokumentacją policyjną i lekarską tworzy logiczny łańcuch poszlak i dowodów, który pozwala sądowi na podjęcie decyzji o eksmisji. Brak twardych dowodów często skutkuje oddaleniem żądania eksmisji, nawet jeśli sąd orzeknie rozwód z wyłącznej winy pozwanego, uznając, że nie udowodniono przesłanki uniemożliwiania wspólnego zamieszkiwania w stopniu rażącym.
Czy możliwy jest rozwód z eksmisją z mieszkania własnościowego
Kwestia własności lokalu mieszkalnego jest jednym z najbardziej skomplikowanych zagadnień prawnych w kontekście orzekania eksmisji w wyroku rozwodowym. Artykuł 58 § 2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego stanowi podstawę prawną do orzeczenia eksmisji, jednak jego stosowanie jest uzależnione od tego, do kogo należy mieszkanie. Najprostsza sytuacja występuje, gdy lokal wchodzi w skład majątku wspólnego małżonków lub gdy oboje są jego najemcami. Wówczas sąd, stwierdzając rażąco naganne zachowanie, może nakazać eksmisję jednego z nich, nie naruszając przy tym istoty prawa własności, gdyż jest to jedynie uregulowanie sposobu korzystania z rzeczy wspólnej w sytuacji kryzysowej. Problem pojawia się w momencie, gdy mieszkanie stanowi majątek osobisty (odrębny) małżonka, który zachowuje się nagannie i którego eksmisji domaga się drugi małżonek. Przez wiele lat orzecznictwo i doktryna ścierały się w poglądach na temat dopuszczalności eksmisji właściciela z jego własnego mieszkania w procesie rozwodowym.
Obecnie dominuje pogląd, poparty uchwałami Sądu Najwyższego oraz literalnym brzmieniem przepisów, że eksmisja małżonka z mieszkania stanowiącego jego wyłączną własność (majątek osobisty) w wyroku rozwodowym jest co do zasady niedopuszczalna, chyba że zachodzą absolutnie wyjątkowe okoliczności. Prawo własności jest prawem konstytucyjnie chronionym i jego ograniczenie, a tym bardziej pozbawienie faktycznej możliwości korzystania z niego (co czyni eksmisja), wymaga wyraźnej i mocnej podstawy ustawowej. W procesie rozwodowym sąd koncentruje się na rozwiązaniu małżeństwa i uregulowaniu spraw z tym związanych, ale nie ma pełnej swobody w pozbawianiu właściciela władztwa nad rzeczą. Jeżeli jednak mieszkanie należy do majątku osobistego małżonka będącego ofiarą przemocy, sąd bez przeszkód może orzec eksmisję małżonka agresora, który posiada jedynie prawnorodzinny tytuł do zajmowania lokalu wynikający z małżeństwa. W takiej sytuacji rozwód z eksmisją jest jak najbardziej możliwy i stanowi skuteczną ochronę prawa własności małżonka pokrzywdzonego.
Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej w przypadku mieszkań lokatorskich, spółdzielczych czy komunalnych, gdzie tytuł prawny może przysługiwać tylko jednemu z małżonków, ale weszło ono do majątku wspólnego na innych zasadach. Warto jednak zaznaczyć, że w ostatnich latach, w związku z wejściem w życie przepisów tzw. ustawy antyprzemocowej, pozycja ofiary przemocy uległa wzmocnieniu, co rzutuje również na orzecznictwo w sprawach rozwodowych. Choć sam proces rozwodowy rządzi się swoimi prawami, sądy coraz częściej patrzą na dobro rodziny przez pryzmat konieczności zapewnienia bezpieczeństwa, co czasem prowadzi do wykładni rozszerzającej możliwości eksmisji nawet w trudnych konfiguracjach własnościowych, choć nadal jest to obszar dużej ostrożności sędziowskiej. Jeśli sąd rozwodowy uzna, że nie ma uprawnień do orzeczenia eksmisji ze względu na status własnościowy lokalu (np. wyłączna własność agresora), może ograniczyć się do orzeczenia o sposobie korzystania z mieszkania, co w praktyce oznacza przydzielenie konkretnych pokoi do wyłącznego użytku. Pełna eksmisja właściciela jest możliwa w innych trybach postępowania, na przykład w oparciu o ustawę o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, która pozwala na szybką izolację sprawcy niezależnie od tytułu prawnego do lokalu, ale jest to procedura odrębna od samego wyroku rozwodowego.
Koszty sądowe oraz czas trwania sprawy o rozwód z eksmisją
Decydując się na złożenie pozwu zawierającego żądanie rozwiązania małżeństwa wraz z nakazem opuszczenia lokalu, należy liczyć się z określonymi kosztami sądowymi oraz zazwyczaj dłuższym czasem trwania postępowania niż w przypadku rozwodu bez orzekania o winie i bez kwestii mieszkaniowych. Opłata stała od pozwu o rozwód wynosi w Polsce 600 złotych. Jest to podstawowa kwota, którą należy uiścić w momencie składania pisma do sądu okręgowego. Jednakże, żądanie eksmisji traktowane jest jako roszczenie majątkowe lub niemajątkowe (w zależności od interpretacji w danej konfiguracji, ale zazwyczaj w procesie rozwodowym nie pobiera się dodatkowej opłaty od wniosku o eksmisję, jeśli jest on zawarty w pozwie rozwodowym jako wniosek akcesoryjny dotyczący wspólnego mieszkania). Niemniej jednak, skomplikowany charakter sprawy o rozwód z eksmisją często wymaga skorzystania z pomocy profesjonalnego pełnomocnika – adwokata lub radcy prawnego. Honoraria prawników w takich sprawach są ustalane indywidualnie i zależą od stopnia skomplikowania sprawy, liczby rozpraw oraz regionu kraju, ale zazwyczaj są wyższe niż przy prostych rozwodach, oscylując w granicach od kilku do nawet kilkunastu tysięcy złotych za prowadzenie całej sprawy.
Koszty to nie tylko opłata sądowa i wynagrodzenie prawnika. W toku postępowania o rozwód z eksmisją mogą pojawić się wydatki związane z gromadzeniem materiału dowodowego. Jeśli w sprawie konieczne będzie powołanie biegłych sądowych, na przykład psychologów z Opiniodawczego Zespołu Sądowych Specjalistów (OZSS) w celu zbadania sytuacji dzieci i wpływu zachowania małżonka na ich rozwój, lub biegłych do wyceny nakładów czy innych kwestii majątkowych (choć te zazwyczaj rozstrzyga się w podziale majątku), koszty te pokrywają strony. Często to strona wnosząca o przeprowadzenie dowodu musi wpłacić zaliczkę. W przypadku trudnej sytuacji materialnej strona powodowa może ubiegać się o zwolnienie z kosztów sądowych w całości lub w części oraz o ustanowienie pełnomocnika z urzędu. Wniosek taki należy złożyć wraz z pozwem, dołączając szczegółowe oświadczenie o stanie rodzinnym, majątku, dochodach i źródłach utrzymania. Sąd analizuje sytuację finansową powoda i podejmuje decyzję, czy jest on w stanie ponieść koszty bez uszczerbku dla koniecznego utrzymania siebie i rodziny.
Czas trwania sprawy o rozwód z eksmisją jest z reguły znacznie dłuższy niż standardowego postępowania. Wynika to z konieczności przeprowadzenia bardzo wnikliwego postępowania dowodowego. Sąd musi przesłuchać świadków na okoliczność rażąco nagannego postępowania, zapoznać się z dokumentacją z policji czy pomocy społecznej, a także często przesłuchać samych stron w sposób bardzo szczegółowy. Każda rozprawa wyznaczana jest co kilka miesięcy, co sprawia, że proces może ciągnąć się latami. Średni czas trwania takiej sprawy w dużych miastach w Polsce to od półtora roku do nawet trzech-czterech lat, zwłaszcza jeśli strona pozwana aktywnie się broni, składa liczne wnioski dowodowe lub odwołuje się od decyzji procesowych. Sąd musi mieć stuprocentową pewność, że eksmisja jest jedynym wyjściem, dlatego nie podejmuje decyzji pochopnie. Dodatkowym czynnikiem wydłużającym sprawę może być konieczność oczekiwania na prawomocne rozstrzygnięcia w toczących się równolegle sprawach karnych o znęcanie się, które dla sądu cywilnego (rozwodowego) stanowią kluczowy dowód. Dlatego też decydując się na rozwód z eksmisją, należy uzbroić się w cierpliwość i być przygotowanym na długotrwałą batalię sądową.
Prawo do lokalu socjalnego gdy orzekany jest rozwód z eksmisją
Orzeczenie eksmisji w wyroku rozwodowym wiąże się nierozerwalnie z problematyką zapewnienia osobie eksmitowanej lokalu socjalnego lub pomieszczenia tymczasowego. Sąd, nakazując opróżnienie lokalu mieszkalnego przez jednego z małżonków, jest zobligowany do zbadania, czy osobie tej przysługuje uprawnienie do zawarcia umowy najmu socjalnego lokalu na podstawie ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego. Jest to zagadnienie kluczowe, ponieważ wstrzymuje ono wykonanie wyroku eksmisyjnego do czasu złożenia przez gminę oferty zawarcia umowy najmu lokalu socjalnego. Sąd musi ustalić, czy eksmitowany małżonek spełnia kryteria ustawowe, takie jak status osoby bezrobotnej, niepełnosprawnej, czy też innej osoby objętej szczególną ochroną. Jeśli sąd przyzna takie prawo, gmina ma obowiązek dostarczyć lokal, co w polskich realiach może trwać latami ze względu na deficyt mieszkań komunalnych. W tym czasie, mimo orzeczonego rozwodu z eksmisją, były małżonek nadal może zamieszkiwać w lokalu, co w praktyce niweczy cel wyroku, jakim jest szybkie odseparowanie ofiar od sprawcy.
Należy jednak zwrócić uwagę na bardzo istotny wyjątek przewidziany w przepisach prawa, który ma zastosowanie w sprawach o rozwód z eksmisją opartych na przesłance rażąco nagannego postępowania. Zgodnie z art. 17 ustawy o ochronie praw lokatorów, przepisów dotyczących obowiązku orzekania o lokalu socjalnym nie stosuje się, gdy powodem eksmisji jest znęcanie się nad rodziną lub wykraczanie w sposób rażący lub uporczywy przeciwko porządkowi domowemu albo niewłaściwe zachowanie czyniące uciążliwym korzystanie z innych lokali. Oznacza to, że sąd rozwodowy, stwierdzając, że zachowanie małżonka było rażąco naganne (co jest warunkiem sine qua non orzeczenia eksmisji w trybie art. 58 § 2 KRO), zazwyczaj nie przyznaje mu prawa do lokalu socjalnego. Jest to logiczna konsekwencja uznania winy i drastyczności zachowania sprawcy. Ustawodawca uznał, że ochrona sprawców przemocy domowej nie powinna iść tak daleko, by paraliżować możliwość skutecznej obrony ofiar.
Brak prawa do lokalu socjalnego oznacza, że wyrok eksmisyjny może być wykonany niemal natychmiast po uprawomocnieniu się i nadaniu klauzuli wykonalności. Komornik sądowy, przystępując do egzekucji, nie musi czekać na decyzję gminy. Wówczas eksmisja następuje do noclegowni, schroniska dla bezdomnych lub innego miejsca wskazanego przez eksmitowanego, o ile sam nie zapewni sobie lokalu zamiennego. Mimo to, w praktyce sądowej zdarzają się sytuacje graniczne, gdzie sąd, biorąc pod uwagę np. ciężką chorobę psychiczną sprawcy lub jego całkowitą nieporadność życiową, może mimo wszystko orzec o uprawnieniu do lokalu socjalnego, kierując się zasadami współżycia społecznego, choć są to sytuacje rzadkie przy stwierdzonej przemocy. Dlatego też, w pozwie o rozwód z eksmisją warto wyraźnie argumentować, dlaczego pozwanemu nie przysługuje prawo do lokalu socjalnego, powołując się na konkretne przepisy ustawy o ochronie praw lokatorów wyłączające tę ochronę w przypadku stosowania przemocy. Skuteczna argumentacja w tym zakresie jest kluczowa dla realnego i szybkiego wykonania wyroku, co pozwala na definitywne zakończenie toksycznej relacji także na płaszczyźnie wspólnego zamieszkiwania.
Różnice między eksmisją w wyroku rozwodowym a odrębnym procesem
W polskim systemie prawnym usunięcie małżonka ze wspólnie zajmowanego mieszkania może nastąpić w dwóch głównych trybach: w ramach sprawy o rozwód (jako rozstrzygnięcie zawarte w wyroku rozwodowym) lub w drodze odrębnego procesu o eksmisję, toczącego się przed sądem rejonowym. Wybór ścieżki ma ogromne znaczenie dla szybkości postępowania, kosztów oraz wymogów dowodowych. Rozwód z eksmisją, o którym mowa w art. 58 § 2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, jest postępowaniem kompleksowym. Sąd Okręgowy rozstrzyga tu jednocześnie o ustaniu małżeństwa, władzy rodzicielskiej, alimentach i kwestii mieszkaniowej. Zaletą tego rozwiązania jest teoretyczna możliwość załatwienia wszystkich spraw w jednym wyroku. Jednakże, przesłanka „rażąco nagannego postępowania uniemożliwiającego wspólne zamieszkiwanie” jest interpretowana bardzo rygorystycznie. Aby uzyskać eksmisję w wyroku rozwodowym, poziom agresji i patologii musi być ekstremalny. Jeśli sąd uzna, że zachowanie małżonka jest naganne, ale nie „rażąco” w rozumieniu tego konkretnego przepisu, może orzec rozwód z winy tego małżonka, ale oddalić wniosek o eksmisję. Wtedy powód zostaje z wyrokiem rozwodowym, ale nadal mieszka z byłym małżonkiem.
Odrębny proces o eksmisję toczy się na podstawie przepisów ustawy o ochronie praw lokatorów oraz Kodeksu cywilnego (np. art. 13 ustawy o ochronie praw lokatorów). Pozew składa się do sądu rejonowego właściwego dla miejsca położenia nieruchomości. Często dzieje się to już po rozwodzie lub w trakcie separacji faktycznej, gdy nie toczy się jeszcze sprawa rozwodowa, a zachowanie jednego z domowników zagraża bezpieczeństwu. W odrębnym procesie podstawą może być nie tylko rażąco naganne zachowanie, ale również np. utrata tytułu prawnego do lokalu po podziale majątku, czy uporczywe niepłacenie czynszu (choć to rzadsze w relacjach małżeńskich). Kluczową różnicą jest to, że odrębny proces o eksmisję na podstawie przemocy domowej może być procedowany szybciej w trybie ustawy antyprzemocowej, która daje możliwość uzyskania nakazu opuszczenia lokalu niemal natychmiast, jeszcze przed merytorycznym rozstrzygnięciem sprawy rozwodowej. Nakaz ten wydawany jest przez Policję lub Żandarmerię Wojskową, a następnie zatwierdzany przez sąd, co jest procedurą błyskawiczną w porównaniu do wieloletniego procesu rozwodowego.
Kolejną różnicą jest kwestia właściwości sądu i trybu odwoławczego. W sprawie o rozwód z eksmisją apelację wnosi się do sądu apelacyjnego, co jest procedurą kosztowną i sformalizowaną. W sprawie o eksmisję jako proces odrębny, sądem drugiej instancji jest sąd okręgowy. Ponadto, w procesie o rozwód z eksmisją, sąd bierze pod uwagę całokształt pożycia małżeńskiego, co może rozmywać ostrość samego wątku mieszkaniowego. W odrębnym procesie o eksmisję sąd skupia się wyłącznie na przesłankach eksmisyjnych, co czasem ułatwia wykazanie zasadności żądania, nie mieszając tego z kwestiami zdrady czy wygasania uczuć. Warto zauważyć, że jeśli w trakcie sprawy rozwodowej zostanie złożony pozew o eksmisję w trybie odrębnym, sąd rejonowy może zawiesić postępowanie do czasu rozstrzygnięcia sprawy rozwodowej, jeśli uzna, że wynik rozwodu ma wpływ na sprawę o eksmisję (np. przy sporze o tytuł prawny). Dlatego strategia procesowa powinna być dokładnie przemyślana. Często zaleca się, w przypadku drastycznej przemocy, korzystanie z trybów szybkich (ustawa antyprzemocowa) niezależnie od składanego pozwu rozwodowego, aby zapewnić sobie bezpieczeństwo natychmiast, a w pozwie rozwodowym jedynie doprecyzować stan prawny na przyszłość.
Sytuacja dzieci a eksmisja jednego z rodziców w trakcie rozwodu
Dobro małoletnich dzieci jest nadrzędną wartością, którą kierują się sądy rodzinne w Polsce, w tym również przy orzekaniu o rozwodzie z eksmisją. Sytuacja, w której jeden z rodziców zachowuje się w sposób rażąco naganny, zagrażając bezpieczeństwu i prawidłowemu rozwojowi dzieci, jest jedną z najsilniejszych przesłanek przemawiających za koniecznością usunięcia go ze wspólnego mieszkania. Sąd, badając zasadność wniosku o eksmisję, w pierwszej kolejności analizuje wpływ obecności agresywnego rodzica na psychikę dzieci. Dzieci będące świadkami przemocy domowej, awantur, czy pijaństwa są uznawane za ofiary przemocy, nawet jeśli agresja nie jest skierowana bezpośrednio przeciwko nim. Długotrwałe przebywanie w toksycznym środowisku może prowadzić do nieodwracalnych zmian w psychice dziecka, zaburzeń lękowych, problemów w nauce i funkcjonowaniu społecznym. Dlatego argumentacja oparta na dobru dzieci ma w procesie o rozwód z eksmisją fundamentalne znaczenie i często przeważa nad prawem własności czy prawem do zamieszkiwania pozwanego.
W toku postępowania sąd często posiłkuje się opinią Opiniodawczego Zespołu Sądowych Specjalistów (OZSS). Biegli psycholodzy i pedagodzy przeprowadzają badania dzieci oraz rodziców, oceniając więzi emocjonalne, kompetencje wychowawcze oraz, co najważniejsze, stopień zagrożenia, jakie stwarza jeden z rodziców. Jeśli opinia OZSS jednoznacznie wskaże, że dalsze wspólne zamieszkiwanie z ojcem lub matką jest destrukcyjne dla dzieci, sąd otrzymuje potężny argument merytoryczny do wydania wyroku eksmisyjnego. Należy pamiętać, że orzeczenie eksmisji nie jest równoznaczne z całkowitym pozbawieniem władzy rodzicielskiej czy zakazem kontaktów, choć często te kwestie idą w parze. Może zdarzyć się sytuacja, gdzie sąd nakaże eksmisję rodzica ze względu na jego zachowanie wobec współmałżonka, ale utrzyma prawo do kontaktów z dziećmi poza miejscem zamieszkania. Jednak w przypadkach skrajnych, gdzie agresja dotyka również dzieci, eksmisja jest połączona z ograniczeniem lub pozbawieniem władzy rodzicielskiej oraz zakazem zbliżania się.
Warto również zwrócić uwagę na aspekt alimentacyjny i bytowy po eksmisji. Usunięcie jednego z rodziców z mieszkania nie zwalnia go z obowiązku łożenia na utrzymanie dzieci. Wręcz przeciwnie, w wyroku rozwodowym sąd zasądza alimenty, biorąc pod uwagę potrzeby dzieci oraz możliwości zarobkowe rodzica. Fakt, że eksmitowany rodzic musi wynająć sobie inne mieszkanie i ponosić z tego tytułu koszty, nie może odbywać się kosztem utrzymania dzieci na dotychczasowym poziomie, choć w praktyce często jest podnoszony jako argument o obniżenie alimentów. Sąd jednak stoi na stanowisku, że to naganne zachowanie rodzica doprowadziło do eksmisji, więc ponosi on negatywne konsekwencje finansowe swoich czynów, a dobro dzieci nie może na tym cierpieć. Dla rodzica, który zostaje z dziećmi w mieszkaniu (zazwyczaj jest to matka), eksmisja sprawcy przemocy oznacza nie tylko spokój, ale też wyzwanie związane z samodzielnym utrzymaniem lokalu. Mimo to, w perspektywie długofalowej, odseparowanie dzieci od źródła patologii jest uznawane przez psychologów i sądy za warunek konieczny dla ich powrotu do równowagi i zdrowego rozwoju, co czyni rozwód z eksmisją instrumentem ochrony praw dziecka.
Podział majątku wspólnego a żądanie eksmisji w pozwie rozwodowym
Rozwód z eksmisją i podział majątku wspólnego to dwie różne instytucje prawne, które choć mogą być rozpatrywane w jednym postępowaniu, rządzą się odmiennymi zasadami. Co do zasady, sąd w wyroku rozwodowym może dokonać podziału majątku wspólnego na wniosek jednego z małżonków, ale tylko wtedy, gdy przeprowadzenie tego podziału nie spowoduje nadmiernej zwłoki w postępowaniu. W praktyce oznacza to, że sądy orzekają o podziale majątku przy rozwodzie tylko w sytuacjach bezspornych, gdy małżonkowie przedstawią zgodny plan podziału. W sprawach o rozwód z eksmisją konflikt jest zazwyczaj tak silny, a stanowiska stron tak rozbieżne, że zgodny podział majątku jest niemożliwy. Dlatego też najczęściej sąd orzeka rozwód i ewentualnie eksmisję, a kwestie majątkowe pozostawia do rozstrzygnięcia w odrębnym procesie o podział majątku po uprawomocnieniu się rozwodu. Jest to ważne rozróżnienie, ponieważ eksmisja w wyroku rozwodowym ma charakter porządkowy i ochronny, a nie własnościowy.
Eksmisja orzeczona w wyroku rozwodowym na podstawie art. 58 § 2 KRO nie pozbawia eksmitowanego małżonka prawa własności do lokalu, jeśli takie prawo posiada (np. jest współwłaścicielem mieszkania spółdzielczego własnościowego lub stanowiącego odrębną nieruchomość). Oznacza ona jedynie, że osoba ta traci prawo do faktycznego przebywania w tym lokalu i korzystania z niego ze względu na swoje naganne zachowanie. Po orzeczeniu eksmisji i fizycznym wyprowadzeniu się, były małżonek nadal pozostaje współwłaścicielem w księdze wieczystej i ma prawo domagać się spłaty swojego udziału w drodze późniejszego podziału majątku. Może to prowadzić do paradoksalnej sytuacji, w której ofiara przemocy mieszka w lokalu sama z dziećmi, ale po kilku latach musi spłacić agresora, który został eksmitowany. Dlatego też eksmisja jest rozwiązaniem doraźnym, zapewniającym bezpieczeństwo, ale nie regulującym definitywnie spraw własnościowych.
W odrębnym postępowaniu o podział majątku sąd może przyznać mieszkanie na wyłączną własność temu małżonkowi, który w nim pozostał (np. temu, który uzyskał eksmisję byłego męża/żony), z obowiązkiem spłaty drugiego małżonka. Jednakże, fakt orzeczenia eksmisji w wyroku rozwodowym z winy eksmitowanego może mieć wpływ na sposób podziału i rozliczeń. Sąd może wziąć pod uwagę, że to zachowanie eksmitowanego doprowadziło do rozpadu rodziny i konieczności przejęcia ciężaru utrzymania mieszkania przez drugą stronę. W skrajnych przypadkach, przy ustalaniu nierównych udziałów w majątku wspólnym, wina i naganne zachowanie (np. trwonienie majątku na alkohol, hazard) mogą być argumentem za przyznaniem większej części majątku małżonkowi pokrzywdzonemu. Zatem, choć eksmisja sama w sobie nie odbiera własności, jest potężnym sygnałem dla sądu dzielącego majątek i stanowi istotny element strategii procesowej zmierzającej do całkowitego przejęcia kontroli nad mieszkaniem przez małżonka niewinnego. Warto mieć świadomość tej dwuetapowości: najpierw bezpieczeństwo fizyczne poprzez eksmisję, a następnie uregulowanie kwestii finansowych poprzez podział majątku.
Skuteczność wyroku rozwodowego z eksmisją w praktyce komorniczej
Uzyskanie prawomocnego wyroku rozwodowego, w którym sąd orzekł eksmisję byłego małżonka, to dopiero połowa sukcesu. Drugą, często trudniejszą częścią, jest faktyczne wykonanie tego orzeczenia, czyli fizyczne usunięcie osoby z lokalu. Jeśli eksmitowany małżonek nie wyprowadzi się dobrowolnie po wezwaniu do wykonania wyroku, konieczne jest skierowanie sprawy do komornika sądowego. Procedura egzekucyjna w sprawach o opróżnienie lokalu mieszkalnego jest ściśle sformalizowana w Kodeksie postępowania cywilnego. Komornik wszczyna egzekucję na wniosek wierzyciela (byłego małżonka, któremu przyznano wyłączne prawo do mieszkania), po uiszczeniu stosownej opłaty egzekucyjnej. Pierwszym krokiem komornika jest wezwanie dłużnika (eksmitowanego) do dobrowolnego opuszczenia lokalu w wyznaczonym terminie. W przypadku bezskuteczności tego wezwania, komornik przystępuje do czynności przymusowych.
W praktyce komorniczej kluczowym problemem, który przez lata blokował wiele eksmisji, była kwestia tzw. eksmisji na bruk. Obecnie przepisy w Polsce zakazują wyrzucania ludzi na ulicę bez zapewnienia im jakiegokolwiek schronienia. Jeśli w wyroku rozwodowym sąd orzekł, że eksmitowanemu nie przysługuje prawo do lokalu socjalnego (co jest regułą przy eksmisji z powodu rażąco nagannego zachowania/przemocy), komornik nie musi czekać na gminę. Jednakże, musi ustalić, czy dłużnik ma gdzie się podziać. Jeśli dłużnik nie wskaże lokalu, do którego może się przenieść, komornik musi znaleźć dla niego pomieszczenie tymczasowe (np. wynajęty pokój, miejsce w noclegowni lub schronisku dla bezdomnych). W przypadku sprawców przemocy domowej, procedura ta jest uproszczona – eksmisja może nastąpić do noclegowni lub schroniska bez konieczności zapewnienia standardowego pomieszczenia tymczasowego o wyższym standardzie. To znacznie przyspiesza egzekucję w sprawach, gdzie przyczyną była przemoc.
Należy jednak liczyć się z kosztami egzekucji komorniczej. Wierzyciel musi początkowo pokryć wydatki związane z działaniami komornika (np. koszty transportu rzeczy, ślusarza do otwarcia drzwi, czy asysty policji), które następnie są ściągane od dłużnika, co bywa nieskuteczne w przypadku osób niewypłacalnych. Czas trwania egzekucji zależy od sprawności działania kancelarii komorniczej oraz postawy dłużnika. Agresywni dłużnicy często utrudniają czynności, barykadują się lub grożą, co wymusza angażowanie policji. W okresie zimowym (tzw. okres ochronny od 1 listopada do 31 marca) eksmisje co do zasady są wstrzymywane, chyba że – i jest to kluczowy wyjątek – eksmisja orzeczona jest z powodu znęcania się nad rodziną lub rażąco nagannego zachowania. Wówczas okres ochronny nie obowiązuje, a komornik może działać przez cały rok. Świadomość tych mechanizmów wykonawczych jest niezbędna, aby nie być zaskoczonym trudnościami już po wygranej sprawie sądowej. Wyrok to dokument, ale jego realizacja to fizyczne działanie w terenie, które wymaga determinacji i współpracy z organami egzekucyjnymi.
Rola policji i procedury Niebieskiej Karty w procesie o eksmisję
Dokumentacja policyjna oraz procedura Niebieskiej Karty stanowią fundament dowodowy w sprawach o rozwód z eksmisją. Sądy rodzinne, oceniając czy zachowanie małżonka nosi znamiona rażąco nagannego, rzadko opierają się wyłącznie na słowach stron, które są z natury subiektywne. Interwencje policji są natomiast dowodem obiektywnym, potwierdzającym, że konflikt domowy eskalował do poziomu zagrażającego porządkowi publicznemu lub bezpieczeństwu domowników. Każda wizyta patrolu policji w domu kończy się sporządzeniem notatki służbowej. W toku procesu rozwodowego adwokat strony wnoszącej o eksmisję powinien wnioskować do sądu o zwrócenie się do właściwej jednostki policji o nadesłanie wykazu interwencji wraz z opisem podjętych czynności. Częstotliwość interwencji, stan trzeźwości awanturnika, czy konieczność jego zatrzymania do wytrzeźwienia (na tzw. „dołku” lub w izbie wytrzeźwień) to kluczowe informacje, które budują obraz sytuacji w oczach sędziego.
Procedura Niebieskiej Karty jest jeszcze bardziej szczegółowym narzędziem. Wszczynana jest w przypadku podejrzenia przemocy w rodzinie i angażuje nie tylko policję, ale także pracowników socjalnych, komisje rozwiązywania problemów alkoholowych oraz oświatę. Dokumentacja gromadzona w ramach Niebieskiej Karty (formularze A, C i D) zawiera opisy zdarzeń, notatki z wizyt dzielnicowego, a także plany pomocy rodzinie. Dla sądu rozwodowego fakt, że rodzina jest objęta tą procedurą, jest jasnym sygnałem, że problem nie jest incydentalny, lecz systemowy i długotrwały. Ważne jest, aby osoba pokrzywdzona aktywnie współpracowała z grupą roboczą w ramach tej procedury, zgłaszała nowe incydenty i nie wycofywała się z zeznań pod wpływem presji sprawcy. Konsekwentne prowadzenie Niebieskiej Karty często przesądza o uznaniu winy małżonka i zasadności jego eksmisji.
Rola policji nie kończy się jednak na dokumentowaniu przeszłości. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia, policja ma obecnie uprawnienia do wydania natychmiastowego nakazu opuszczenia lokalu i zakazu zbliżania się (na podstawie ustawy antyprzemocowej), co jest działaniem doraźnym, ale niezwykle ważnym w kontekście późniejszego procesu rozwodowego. Wydanie takiego nakazu przez policjanta na miejscu interwencji jest bardzo mocnym dowodem w sprawie rozwodowej. Pokazuje ono sądowi, że funkcjonariusz na miejscu ocenił sytuację jako krytyczną. Jeśli taki nakaz został wydany, sąd rozwodowy z dużym prawdopodobieństwem utrzyma ten stan rzeczy w wyroku końcowym, orzekając trwałą eksmisję. Dlatego też wzywanie policji w sytuacjach zagrożenia nie jest oznaką słabości, ale niezbędnym elementem budowania strategii prawnej, mającej na celu skuteczne pozbycie się agresora z domu. Bez tych „twardych” dowodów z zewnątrz, sprawa o eksmisję w procesie rozwodowym jest niezwykle trudna do wygrania, opierając się jedynie na zeznaniach samej strony.
Znaczenie opinii biegłych sądowych w sprawach o eksmisję małżonka
W skomplikowanych sprawach rozwodowych, gdzie żądanie eksmisji jest kwestionowane przez drugą stronę, sąd często nie jest w stanie samodzielnie ocenić wszystkich aspektów relacji rodzinnych i osobowości małżonków. Wówczas niezbędna staje się wiedza specjalna, którą dostarczają biegli sądowi. Najczęściej powoływani są biegli z zakresu psychologii, psychiatrii, a czasem także pedagogiki. Ich zadaniem jest sporządzenie opinii, która odpowie na pytania sądu dotyczące m.in. więzi emocjonalnych, mechanizmów funkcjonowania rodziny, wiarygodności zeznań dzieci (jeśli są przesłuchiwane) oraz profilu psychologicznego małżonków. W kontekście eksmisji, kluczowe jest ustalenie, czy zachowanie małżonka oskarżanego o naganne postępowanie wynika z jego cech charakteru, zaburzeń osobowości, choroby psychicznej czy uzależnienia, oraz czy stanowi ono realne i trwałe zagrożenie dla pozostałych domowników.
Opinia Opiniodawczego Zespołu Sądowych Specjalistów (OZSS) jest często decydującym dowodem w sprawie. Badania w OZSS trwają zazwyczaj kilka godzin i obejmują wywiady, testy psychologiczne oraz obserwację interakcji. Jeśli biegli stwierdzą w opinii, że małżonek przejawia cechy osobowości dyssocjalnej, ma problem z kontrolą agresji, czy też jego uzależnienie od alkoholu jest w fazie zaawansowanej i destrukcyjnej, sąd zyskuje mocną podstawę do orzeczenia eksmisji. Biegli oceniają również, czy istnieje jakakolwiek szansa na poprawę relacji i wspólne zamieszkiwanie bez szkody dla rodziny. W przypadku spraw o eksmisję, negatywna prognoza biegłych co do zachowania sprawcy jest w zasadzie wyrokiem dla jego obecności w mieszkaniu. Sąd rzadko orzeka wbrew wnioskom płynącym z opinii OZSS, traktując je jako obiektywną ocenę sytuacji, wolną od emocji, które towarzyszą stronom procesu.
Warto również wspomnieć o biegłych psychiatrach, którzy są powoływani, gdy strona pozwana broni się, twierdząc, że jej zachowanie wynika z choroby psychicznej i jest niezawinione. Jest to linia obrony mająca na celu uniknięcie orzeczenia o winie i eksmisji (na zasadzie: chory nie jest winny). Wówczas biegły psychiatra musi ocenić, czy w chwili czynów (awantur, agresji) małżonek miał zachowaną zdolność rozpoznawania znaczenia czynów i kierowania swoim postępowaniem. Jeśli biegły uzna, że małżonek jest niepoczytalny, sprawa komplikuje się prawnie – eksmisja w trybie „karnym” za winę może być trudna, ale sąd może szukać innych rozwiązań opartych na bezpieczeństwie rodziny. Z drugiej strony, jeśli biegły stwierdzi, że choroba nie wyłącza poczytalności, lub że agresja wynika z dobrowolnego wprawiania się w stan nietrzeźwości, linia obrony upada. Opinia biegłego jest dokumentem, z którym można polemizować, składając zarzuty i wnosząc o opinię uzupełniającą, ale jej podważenie wymaga merytorycznych argumentów, a nie tylko niezadowolenia z wniosków. Dlatego rola biegłych w procesie o rozwód z eksmisją jest nie do przecenienia – to oni często dostarczają „naukowej” pieczęci pod decyzją o usunięciu człowieka z jego domu.
Wpływ uzależnień na orzeczenie o eksmisji w wyroku rozwodowym
Uzależnienie od alkoholu, narkotyków czy hazardu jest jedną z najczęstszych przyczyn rozpadu małżeństw i jednocześnie jedną z głównych przesłanek orzekania eksmisji w wyroku rozwodowym. Polski system prawny nie karze za samo uzależnienie, traktując je jako chorobę, jednakże bezwzględnie ocenia skutki tego uzależnienia dla funkcjonowania rodziny. W kontekście art. 58 § 2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, samo bycie alkoholikiem nie jest wystarczające do eksmisji. Kluczowe jest to, jak osoba uzależniona zachowuje się pod wpływem substancji lub na skutek głodu narkotykowego w miejscu zamieszkania. Jeśli uzależnieniu towarzyszą agresja, awantury, niszczenie mienia, sprowadzanie do domu towarzystwa „od kieliszka”, zanieczyszczanie części wspólnych czy też psychiczne dręczenie rodziny, wówczas mamy do czynienia z rażąco nagannym postępowaniem uniemożliwiającym wspólne zamieszkiwanie.
Sądy bardzo wnikliwie badają związek przyczynowo-skutkowy między nałogiem a zachowaniem w domu. Częstym scenariuszem jest sytuacja, w której małżonek uzależniony, mimo próśb i gróźb, odmawia podjęcia leczenia odwykowego lub przerywa je, wracając do destrukcyjnych nawyków. Taka postawa jest oceniana przez sąd jako zawinione przyczynianie się do rozkładu pożycia i eskalacji konfliktu. Dowodem w takich sprawach są nie tylko zeznania świadków o pijackich burdach, ale także dokumentacja medyczna z odwyków, zaświadczenia z komisji rozwiązywania problemów alkoholowych czy wyroki kierujące na przymusowe leczenie. Należy pamiętać, że sąd nie eksmituje za chorobę, ale za zachowania, które z niej wynikają i niszczą życie pozostałym domownikom. Argumentacja strony pozwanej, że „jest chora i potrzebuje pomocy, a nie wyrzucenia z domu”, często upada w zderzeniu z prawem rodziny do bezpiecznego i spokojnego życia, wolnego od patologii.
Warto zauważyć, że w przypadku eksmisji spowodowanej alkoholizmem połączonym z przemocą, sądy są bardziej skłonne do stosowania rygorystycznych środków i odmawiania prawa do lokalu socjalnego. Uznaje się bowiem, że dorosły człowiek ponosi odpowiedzialność za swoje czyny, a trwanie w nałogu i odrzucanie pomocy nie może stanowić tarczy ochronnej przed konsekwencjami prawnymi. Z drugiej strony, jeśli pozwany wykaże w toku procesu, że podjął skuteczną terapię, utrzymuje abstynencję i zmienił swoje zachowanie, sąd może oddalić wniosek o eksmisję, dając szansę na odbudowę, lub orzec jedynie o sposobie korzystania z mieszkania. Jest to jednak ryzykowne dla strony powodowej, dlatego tak ważne jest gromadzenie dowodów na to, że okresy poprawy są krótkotrwałe i stanowią jedynie element cyklu przemocy/uzależnienia. Eksmisja w przypadku uzależnień jest więc ostatecznym cięciem, mającym na celu ochronę zdrowia psychicznego i fizycznego rodziny przed degradującym wpływem nałogu jednego z małżonków.
Możliwość zawieszenia postępowania rozwodowego a sprawa o eksmisję
Procesy sądowe rzadko toczą się w próżni i często zdarza się, że równolegle z postępowaniem rozwodowym, w którym zgłoszono żądanie eksmisji, toczą się inne sprawy sądowe dotyczące tych samych stron. Może to być sprawa karna o znęcanie się (art. 207 k.k.), sprawa o przymusowe leczenie odwykowe, czy też cywilna sprawa o eksmisję wszczęta wcześniej przed sądem rejonowym. Pojawia się wówczas kwestia ewentualnego zawieszenia postępowania rozwodowego lub jego części. Zgodnie z procedurą cywilną, sąd może zawiesić postępowanie, jeżeli rozstrzygnięcie sprawy zależy od wyniku innego toczącego się postępowania cywilnego. Jednak w przypadku spraw rozwodowych sądy bardzo niechętnie korzystają z tej możliwości, dążąc do jak najszybszego uregulowania sytuacji rodziny, zwłaszcza gdy w grę wchodzi przemoc.
Szczególna relacja zachodzi między procesem rozwodowym a sprawą karną o znęcanie się. Sąd cywilny (rozwodowy) jest związany ustaleniami prawomocnego wyroku skazującego za przestępstwo popełnione umyślnie. Oznacza to, że jeśli zapadnie wyrok karny skazujący męża za bicie żony, sąd rozwodowy nie może ustalić, że bicia nie było. Dlatego czasem pełnomocnicy wnioskują o zawieszenie rozwodu do czasu zakończenia sprawy karnej, aby zyskać „żelazny” dowód do eksmisji. Sąd rozwodowy jednak nie musi zawieszać sprawy – może sam czynić ustalenia w zakresie przemocy, przesłuchując tych samych świadków. Często jest to szybsze rozwiązanie. Zawieszenie postępowania może być korzystne taktycznie dla strony, która ma słabsze dowody i liczy na pomoc prokuratury w sprawie karnej, ale wiąże się z ryzykiem przedłużenia stanu niepewności i dalszego wspólnego zamieszkiwania z oprawcą.
Inna sytuacja dotyczy zbiegu sprawy rozwodowej (z wnioskiem o eksmisję) i odrębnej sprawy o eksmisję w sądzie rejonowym. Tutaj zazwyczaj sąd rejonowy zawiesza swoje postępowanie, czekając na wynik rozwodu, ponieważ sąd okręgowy w wyroku rozwodowym rozstrzyga sprawę kompleksowo. Ma to na celu uniknięcie dwóch sprzecznych wyroków. Jednakże, jeśli sytuacja w domu jest dramatyczna, strona może wnosić o udzielenie zabezpieczenia w sprawie rozwodowej poprzez nakazanie opuszczenia lokalu na czas trwania procesu. Jest to instrument pozwalający na szybką reakcję bez konieczności czekania na końcowy wyrok, czy zawieszania jakichkolwiek postępowań. Zabezpieczenie takie działa natychmiastowo i jest skuteczne do momentu prawomocnego zakończenia sprawy. Zrozumienie tych zależności proceduralnych pozwala na sprawniejsze nawigowanie w gąszczu przepisów i unikanie pułapek, które mogłyby niepotrzebnie wydłużyć czas trwania toksycznej koegzystencji pod jednym dachem.
Jak przygotować się do pierwszej rozprawy w sprawie o rozwód z eksmisją
Pierwsza rozprawa w sprawie o rozwód z żądaniem eksmisji jest momentem kluczowym, który często determinuje dalszy przebieg całego postępowania. Dobre przygotowanie do niej może znacząco zwiększyć szanse na pomyślne rozstrzygnięcie, a także dodać pewności siebie stronie, która zazwyczaj jest ofiarą przemocy lub długotrwałego konfliktu. Przede wszystkim, przed wejściem na salę sądową należy dokładnie przeanalizować treść swojego pozwu oraz odpowiedź na pozew złożoną przez drugą stronę. Należy znać na pamięć podnoszone zarzuty i być gotowym na ich odparcie. W sprawach o eksmisję emocje sięgają zenitu, dlatego kluczowe jest zachowanie spokoju i rzeczowość. Sąd będzie oceniał nie tylko treść wypowiedzi, ale także postawę stron – opanowanie i logiczne argumentowanie kontrastujące z agresją lub chaosem drugiej strony działa na korzyść powoda.
Ważnym elementem przygotowania jest ustalenie strategii przesłuchania świadków. Jeśli na pierwszej rozprawie sąd planuje przesłuchania, należy przygotować listę pytań, które mają na celu wykazanie konkretnych faktów potwierdzających rażąco naganne zachowanie. Pytania nie mogą być sugerujące, ale powinny być precyzyjne, np. „Czy widział świadek sytuację z dnia X?”, „Jak zachowywał się pozwany po spożyciu alkoholu?”, „Czy dzieci były obecne przy awanturach?”. Warto również przygotować się na pytania sądu, które będą dotyczyły pożycia małżeńskiego, przyczyn rozpadu związku oraz szczegółów dotyczących wspólnego mieszkania (kto zajmuje jakie pokoje, kto płaci rachunki, jak wygląda codzienne życie w „stanie wojny”). Sąd będzie chciał ustalić, czy konflikt jest trwały i czy rzeczywiście uniemożliwia wspólne funkcjonowanie, czy też jest to tylko przejściowy kryzys.
Należy również zadbać o kwestie formalne. Warto mieć przy sobie oryginały dokumentów, które zostały dołączone do pozwu jako kserokopie, na wypadek gdyby sąd lub druga strona zażądali ich okazania. Jeśli w międzyczasie (od złożenia pozwu do rozprawy) doszło do nowych incydentów, należy sporządzić notatkę z datami i opisem zdarzeń, a najlepiej złożyć pismo procesowe z nowymi dowodami jeszcze przed rozprawą. Na sali sądowej nie ma miejsca na improwizację. Każde słowo jest protokołowane (często nagrywane), a nieprzemyślana wypowiedź pod wpływem stresu może zostać wykorzystana przez przeciwnika. Jeśli strona posiada pełnomocnika, należy ustalić z nim podział ról – kiedy mówi adwokat, a kiedy klient. Jeśli strona występuje sama, musi być podwójnie czujna. Pamiętajmy, że sędzia to tylko człowiek, który podejmuje decyzję na podstawie tego, co usłyszy i zobaczy na sali, dlatego profesjonalne i przemyślane zaprezentowanie swojej krzywdy i konieczności eksmisji jest absolutnie fundamentalne.
Perspektywa obrony przed bezzasadnym żądaniem eksmisji w rozwodzie
Chociaż większość spraw o rozwód z eksmisją dotyczy realnych dramatów i przemocy, zdarzają się sytuacje, w których żądanie to jest wykorzystywane instrumentalnie w walce o majątek lub jako forma zemsty. Osoba pozwana, wobec której wysunięto żądanie eksmisji, ma pełne prawo do obrony i wykazania, że zarzuty są nieprawdziwe lub wyolbrzymione. Obrona przed eksmisją wymaga skrupulatnego podważania twierdzeń powoda punkt po punkcie. Kluczowe jest wykazanie, że zachowanie pozwanego, choć może nieidealne (co jest typowe przy rozwodzie), nie nosi znamion „rażąco nagannego”. Kłótnie, ciche dni, czy wzajemne pretensje to za mało na eksmisję. Pozwany musi udowodnić, że źródłem konfliktu jest np. postawa drugiej strony, a jego reakcje są jedynie defensywne, lub że opisywane dantejskie sceny w ogóle nie miały miejsca.
Ważnym dowodem obrony mogą być zeznania świadków, którzy przedstawią inny obraz życia rodzinnego. Mogą to być sąsiedzi, którzy nigdy nie słyszeli awantur, czy znajomi, którzy widzieli, jak strona powodowa prowokuje konflikty. Jeśli powód przedstawia nagrania, strona pozwana może kwestionować ich wiarygodność, wskazując, że są wyrwane z kontekstu lub zmanipulowane (np. nagrano tylko reakcję na wcześniejszą prowokację, której nie nagrano). Jeśli zarzutem jest alkoholizm, skuteczną obroną jest przedstawienie wyników badań, opinii z miejsca pracy (że pracownik jest sumienny i trzeźwy), czy dowodów na aktywność społeczną, co przeczy obrazowi zdegenerowanego alkoholika. W przypadku zarzutów o przemoc, brak dokumentacji medycznej (obdukcji) i brak interwencji policji w przeszłości jest silnym argumentem na korzyść pozwanego – skoro było tak źle, dlaczego nikt nie reagował przez lata?
Inną linią obrony jest wykazywanie braku możliwości zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych w inny sposób oraz silny związek z lokalem (np. jest to dom rodzinny pozwanego, w który zainwestował całe życie). Oczywiście, przy stwierdzonej przemocy te argumenty schodzą na drugi plan, ale w sprawach „granicznych” mogą przeważyć szalę. Pozwany może również podnosić argumenty o współwinie lub wyłącznej winie drugiej strony w prowokowaniu awantur. Sąd, widząc, że konflikt jest dwustronny i obie strony zachowują się nagannie, zazwyczaj nie orzeka eksmisji żadnej z nich, a jedynie dzieli mieszkanie do korzystania (quoad usum) lub oddala wniosek, pozostawiając problem do rozwiązania przy podziale majątku. Skuteczna obrona wymaga aktywności procesowej, składania wniosków dowodowych i niepozostawiania żadnego zarzutu bez odpowiedzi, gdyż milczenie może być odebrane jako przyznanie racji.
