Sprawy o zachowek

Spis treści

    Instytucja zachowku stanowi jeden z fundamentów polskiego prawa spadkowego, będąc swoistym kompromisem między swobodą testowania a koniecznością ochrony interesów majątkowych najbliższej rodziny spadkodawcy. Sprawy o zachowek najczęściej pojawiają się w sytuacjach, gdy zmarły pozostawił testament, w którym pominął swoje dzieci, małżonka lub rodziców, przekazując cały majątek innej osobie, bądź też gdy za życia dokonał znacznych darowizn, które opróżniły masę spadkową. Zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, swoboda dysponowania majątkiem na wypadek śmierci nie jest absolutna i podlega ograniczeniom właśnie ze względu na solidarność rodzinną. Ustawodawca wychodzi z założenia, że najbliżsi krewni, którzy dziedziczyliby na podstawie ustawy, powinni otrzymać przynajmniej część wartości majątku zmarłego, niezależnie od jego woli wyrażonej w testamencie. Uprawnienie do zachowku przysługuje ściśle określonemu kręgowi osób, do których należą zstępni, czyli dzieci, wnuki i prawnuki, a także małżonek oraz rodzice spadkodawcy, o ile byliby oni powołani do spadku z ustawy. Należy wyraźnie zaznaczyć, że rodzeństwo spadkodawcy ani jego dalsi krewni nie są uprawnieni do dochodzenia roszczeń z tego tytułu, co jest częstym błędem w rozumieniu przepisów przez osoby niezwiązane z prawem.

    Samo formalne pominięcie w testamencie nie jest jedyną przesłanką do wytoczenia powództwa, ponieważ sprawy o zachowek mogą dotyczyć również sytuacji dziedziczenia ustawowego. Dzieje się tak w przypadku, gdy spadkodawca za życia rozdał swój majątek w formie darowizn na rzecz jednego ze spadkobierców lub osób trzecich, przez co w chwili otwarcia spadku (czyli śmierci spadkodawcy) majątek ten jest zerowy lub znikomy. Wówczas uprawniony, mimo że formalnie jest spadkobiercą, nie otrzymuje realnie żadnej wartości majątkowej lub otrzymuje mniej, niż wynosiłby należny mu zachowek. W takiej konfiguracji roszczenie o uzupełnienie zachowku kierowane jest przeciwko obdarowanemu. Ważnym aspektem jest to, że prawo do zachowku powstaje z mocy samego prawa w chwili otwarcia spadku i ma charakter roszczenia pieniężnego. Oznacza to, że uprawniony nie może domagać się wydania konkretnych przedmiotów z masy spadkowej, na przykład udziału w nieruchomości czy samochodu, lecz jedynie zapłaty określonej sumy pieniężnej odpowiadającej wartości jego udziału zachowkowego. Sprawy o zachowek wymagają zatem precyzyjnego ustalenia kręgu spadkobierców ustawowych, ponieważ to on determinuje, kto w ogóle może ubiegać się o to świadczenie oraz w jakiej kolejności. Jeżeli uprawniony do zachowku zrzekł się dziedziczenia, odrzucił spadek, został uznany za niegodnego lub został skutecznie wydziedziczony, traci on prawo do tego roszczenia, co jednak może otwierać drogę do zachowku dla jego zstępnych, na przykład wnuków spadkodawcy.

    W jaki sposób obliczyć wysokość należnego zachowku w sprawie spadkowej

    Prawidłowe obliczenie wysokości roszczenia jest kluczowym, a zarazem najbardziej skomplikowanym etapem każdej sprawy o zachowek, wymagającym nie tylko wiedzy prawniczej, ale często także wiadomości specjalnych z zakresu wyceny majątku. Punktem wyjścia jest ustalenie tak zwanego substratu zachowku, który stanowi czystą wartość spadku powiększoną o doliczane do spadku darowizny i zapisy windykacyjne. Czysta wartość spadku to aktywa pomniejszone o pasywa, czyli długi spadkowe, przy czym do długów tych nie wlicza się samych roszczeń o zachowek ani zobowiązań wynikających z zapisów zwykłych i poleceń. Dopiero po ustaleniu tej teoretycznej wartości majątku, jaki pozostawiłby zmarły gdyby nie dokonał darowizn, można przystąpić do wyliczenia udziału spadkowego stanowiącego podstawę do obliczenia zachowku. Udział ten ustala się zgodnie z zasadami dziedziczenia ustawowego, biorąc pod uwagę wszystkich spadkobierców, którzy byliby powołani do spadku, wliczając w to także spadkobierców niegodnych oraz tych, którzy spadek odrzucili, natomiast pomijając osoby, które zrzekły się dziedziczenia lub zostały wydziedziczone. Jest to niezwykle istotne rozróżnienie, które bezpośrednio wpływa na ułamek, od którego liczona będzie konkretna kwota pieniężna.

    Wysokość samego zachowku zależy od osobistej sytuacji uprawnionego w chwili otwarcia spadku i wynosi co do zasady połowę wartości udziału spadkowego, który by mu przypadał przy dziedziczeniu ustawowym. Jednakże ustawodawca przewidział uprzywilejowanie dla dwóch grup podmiotów, to jest dla osób trwale niezdolnych do pracy oraz dla małoletnich zstępnych. W przypadku tych osób zachowek wynosi dwie trzecie wartości udziału spadkowego. Pojęcie trwałej niezdolności do pracy w kontekście sprawy o zachowek jest interpretowane szeroko i nie zawsze pokrywa się z orzeczeniami organów rentowych, co daje pole do argumentacji w toku procesu sądowego. Obliczając kwotę należną uprawnionemu, należy od wyliczonego zachowku odjąć wartość korzyści, które uprawniony otrzymał już od spadkodawcy, czy to w postaci darowizn uczynionych za życia, czy to w postaci powołania do spadku, zapisu lub polecenia. Jeśli wartość otrzymanych wcześniej przysporzeń pokrywa lub przewyższa wysokość należnego zachowku, roszczenie o zapłatę nie powstaje lub ulega odpowiedniemu zmniejszeniu. W praktyce procesowej najwięcej sporów budzi wycena składników majątkowych wchodzących w skład substratu zachowku. Zgodnie z orzecznictwem, stan majątku ustala się na chwilę otwarcia spadku, ale ceny przyjmuje się z chwili orzekania o zachowku, co ma chronić uprawnionego przed skutkami inflacji, jednak w przypadku darowizn dokonanych wiele lat temu proces ten bywa niezwykle skomplikowany i wymaga powołania biegłych rzeczoznawców.

    Doliczanie darowizn do masy spadkowej w toku sprawy o zachowek

    Mechanizm doliczania darowizn jest instrumentem, który zapobiega omijaniu przepisów o zachowku poprzez wyzbywanie się majątku za życia spadkodawcy, co czyniłoby ochronę najbliższych iluzoryczną. W toku sprawy o zachowek sąd bada historię rozporządzeń majątkowych zmarłego, przy czym zasady doliczania różnią się w zależności od tego, kto był beneficjentem darowizny. Generalna zasada stanowi, że do substratu zachowku dolicza się darowizny uczynione przez spadkodawcę, jednak kodeks cywilny wprowadza w tym zakresie istotne wyjątki czasowe i podmiotowe. Przede wszystkim nie dolicza się do spadku drobnych darowizn, zwyczajowo w danych stosunkach przyjętych, co jest pojęciem nieostrym i każdorazowo wymaga oceny w kontekście zamożności spadkodawcy i panujących zwyczajów środowiskowych. Prezenty urodzinowe czy ślubne o standardowej wartości zazwyczaj nie będą brane pod uwagę, jednak przekazanie samochodu czy nieruchomości z pewnością nie mieści się w kategorii drobnych darowizn. Kluczowe znaczenie ma upływ czasu oraz status obdarowanego, ponieważ darowizny na rzecz osób niebędących spadkobiercami ani uprawnionymi do zachowku dolicza się tylko wtedy, gdy zostały dokonane w ciągu dziesięciu lat przed śmiercią spadkodawcy.

    Sytuacja wygląda zupełnie inaczej, gdy darowizna została dokonana na rzecz spadkobiercy lub osoby uprawnionej do zachowku. W takim przypadku przepisy nie przewidują żadnego limitu czasowego, co oznacza, że doliczeniu mogą podlegać nawet darowizny dokonane kilkadziesiąt lat przed śmiercią spadkodawcy. Jest to częste źródło zaskoczenia dla stron sprawy o zachowek, gdy okazuje się, że mieszkanie podarowane jednemu z dzieci trzydzieści lat temu musi zostać uwzględnione przy obliczaniu należności dla rodzeństwa. Wartość przedmiotu darowizny oblicza się według stanu z chwili jej dokonania, a według cen z chwili ustalania zachowku, co oznacza, że jeśli rodzic podarował dziecku ruinę, którą dziecko wyremontowało, to przy obliczaniu zachowku bierze się pod uwagę wartość ruiny (stan z chwili darowizny), ale wycenioną według obecnych cen rynkowych nieruchomości w takim stanie. To rozwiązanie jest sprawiedliwe, gdyż nakłady poczynione przez obdarowanego nie powinny zwiększać roszczeń pozostałych uprawnionych. Należy także pamiętać, że odrębną kwestią są umowy dożywocia, które w przeciwieństwie do darowizn są umowami odpłatnymi i losowymi, co do zasady powoduje, że przekazany w ten sposób majątek nie jest doliczany do substratu zachowku, stanowiąc skuteczną metodę na uniknięcie przyszłych roszczeń, choć i ta linia orzecznicza bywa niekiedy podważana w wyjątkowych okolicznościach.

    Skuteczne wydziedziczenie a możliwość założenia sprawy o zapłatę zachowku

    Instytucja wydziedziczenia jest najdalej idącym środkiem, jakim dysponuje spadkodawca, aby pozbawić swoich bliskich prawa do zachowku, jednak jej skuteczne zastosowanie obwarowane jest rygorystycznymi wymogami formalnymi i materialnymi. W języku potocznym wydziedziczeniem często błędnie nazywa się samo pominięcie w testamencie, podczas gdy w sensie prawnym jest to wyraźne oświadczenie woli spadkodawcy zawarte w testamencie, w którym pozbawia on uprawnionego prawa do zachowku z konkretnych, ustawowo określonych przyczyn. Sprawy o zachowek często przekształcają się w spory o ważność wydziedziczenia, ponieważ uprawniony dąży do wykazania, że przyczyny wskazane w testamencie były nieprawdziwe lub nieuzasadnione. Kodeks cywilny wymienia zamknięty katalog przyczyn wydziedziczenia, do których należą: uporczywe postępowanie w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego wbrew woli spadkodawcy, dopuszczenie się względem spadkodawcy lub osoby mu najbliższej umyślnego przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub wolności albo rażącej obrazy czci, oraz uporczywe niedopełnianie względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych. Każda z tych przesłanek musi być rzeczywista i istnieć w chwili sporządzania testamentu.

    W praktyce sądowej najczęściej spotykaną przyczyną wydziedziczenia jest uporczywe niedopełnianie obowiązków rodzinnych, co obejmuje brak kontaktu, nieudzielanie pomocy w chorobie czy brak zainteresowania sprawami rodzica. Jednakże spadkodawca musi precyzyjnie opisać te zachowania w testamencie, a ciężar udowodnienia, że przyczyna wydziedziczenia była prawdziwa, spoczywa na spadkobiercy, który z tego wydziedziczenia wywodzi skutki prawne i chce uniknąć zapłaty zachowku. Jeśli sąd ustali w toku sprawy o zachowek, że wskazana w testamencie przyczyna nie istniała (na przykład brak kontaktu wynikał z winy samego spadkodawcy, który wyrzucił dziecko z domu), wydziedziczenie zostanie uznane za bezskuteczne, a uprawniony odzyska prawo do zachowku. Co więcej, nawet skuteczne wydziedziczenie zstępnego (np. syna) nie zamyka drogi do zachowku jego zstępnym (wnukom), chyba że i oni zostali skutecznie wydziedziczeni. Wnuki w takiej sytuacji wchodzą w miejsce wydziedziczonego rodzica i mogą samodzielnie dochodzić swoich praw. Warto również pamiętać o instytucji przebaczenia – jeśli spadkodawca przebaczył uprawnionemu, nie może go wydziedziczyć, a dokonane wcześniej wydziedziczenie traci moc. Przebaczenie nie wymaga formy aktu notarialnego ani nawet pisemnej, wystarczy, że z zachowania spadkodawcy wynika wola puszczenia w niepamięć doznanych krzywd, co często jest przedmiotem skomplikowanego postępowania dowodowego obejmującego zeznania świadków i analizę korespondencji.

    Jaki jest termin przedawnienia roszczenia w sprawach o zachowek

    Kwestia przedawnienia jest fundamentalna dla każdej osoby rozważającej wytoczenie powództwa, ponieważ upływ terminu może skutkować oddaleniem powództwa niezależnie od zasadności merytorycznej roszczenia, jeśli druga strona podniesie zarzut przedawnienia. W sprawach o zachowek terminy te zostały znacząco zmodyfikowane w 2011 roku, co należy mieć na uwadze, analizując starsze orzecznictwo czy publikacje. Obecnie roszczenie o zachowek przedawnia się z upływem lat pięciu. Kluczowe jest jednak ustalenie momentu, od którego ten pięcioletni termin zaczyna biec, gdyż zależy on od tego, czy spadkodawca pozostawił testament, czy też następuje dziedziczenie ustawowe związane z darowiznami doliczanymi do spadku. W sytuacji, gdy został sporządzony testament, termin przedawnienia liczy się od momentu ogłoszenia testamentu. Ogłoszenie testamentu jest czynnością urzędową dokonywaną przez sąd lub notariusza, a nie momentem samej śmierci spadkodawcy. Często zdarza się, że testament zostaje odnaleziony i ogłoszony wiele miesięcy, a nawet lat po śmierci, co odpowiednio przesuwa moment rozpoczęcia biegu przedawnienia roszczenia przeciwko spadkobiercy testamentowemu.

    Odmiennie wygląda sytuacja, gdy roszczenie o zachowek (lub o jego uzupełnienie) kierowane jest w przypadku dziedziczenia ustawowego, na przykład gdy spadkodawca nie zostawił testamentu, ale rozdał majątek w drodze darowizn. Wówczas termin pięcioletni liczony jest bezpośrednio od chwili otwarcia spadku, czyli od daty śmierci spadkodawcy. Jest to termin zawity i rygorystyczny, którego przekroczenie skutecznie paraliżuje możliwość dochodzenia zapłaty przed sądem, o ile pozwany podniesie ten zarzut. Przerwanie biegu przedawnienia następuje przez każdą czynność przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju, przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia. Najczęściej jest to wniesienie pozwu o zachowek lub złożenie wniosku o zawezwanie do próby ugodowej. To drugie rozwiązanie jest często stosowane jako tańszy i szybszy sposób na „kupienie czasu” i przerwanie biegu przedawnienia, zwłaszcza gdy strony prowadzą negocjacje, ale koniec terminu nieuchronnie się zbliża. Należy zachować szczególną czujność, gdyż samo wezwanie do zapłaty wysłane listem poleconym, choć niezbędne z punktu widzenia dowodowego i kosztów procesu, nie przerywa biegu przedawnienia w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego.

    Kto jest zobowiązany do zapłaty w toku sprawy o zachowek

    Identyfikacja podmiotu, który ponosi odpowiedzialność finansową za wypłatę zachowku, nie zawsze jest oczywista i zależy od struktury dziedziczenia oraz dokonanych przez zmarłego przesunięć majątkowych. W pierwszej kolejności adresatem roszczenia o zachowek jest spadkobierca powołany do spadku, niezależnie od tego, czy dziedziczy on na podstawie testamentu, czy ustawy. Jeśli spadkobierców jest kilku, odpowiadają oni za zapłatę zachowku proporcjonalnie do wielkości swoich udziałów spadkowych. Odpowiedzialność spadkobiercy jest jednak ograniczona wartością stanu czynnego spadku, czyli wartością aktywów, które otrzymał. Może się jednak zdarzyć sytuacja, w której spadkobierca sam jest uprawniony do zachowku – wówczas jego odpowiedzialność ogranicza się tylko do nadwyżki przekraczającej jego własny zachowek. Jest to mechanizm chroniący spadkobierców będących jednocześnie najbliższą rodziną przed sytuacją, w której musieliby oddać wszystko, co odziedziczyli, innemu uprawnionemu, sami pozostając z niczym. W toku sprawy o zachowek sąd bada te wzajemne relacje i dokonuje odpowiednich potrąceń i wyliczeń, aby zachować proporcje wynikające z ustawy.

    Sytuacja komplikuje się, gdy masa spadkowa jest pusta lub niewystarczająca do pokrycia roszczeń o zachowek, co często ma miejsce, gdy spadkodawca za życia wyzbył się majątku poprzez darowizny. W takim przypadku odpowiedzialność subsydiarną (posiłkową) ponoszą osoby obdarowane. Uprawniony do zachowku może skierować swoje roszczenie o uzupełnienie zachowku przeciwko osobie, która otrzymała od spadkodawcy darowiznę doliczaną do spadku. Odpowiedzialność obdarowanego jest jednak ograniczona do wartości wzbogacenia będącego skutkiem darowizny (na chwilę wystąpienia z roszczeniem) oraz do kwoty brakującego zachowku. Co istotne, obdarowany może zwolnić się z obowiązku zapłaty sumy pieniężnej poprzez wydanie przedmiotu darowizny. Jeśli obdarowanych było kilku, odpowiadają oni w kolejności odwrotnej do daty otrzymania darowizn – najpierw odpowiada ten, kto otrzymał darowiznę najpóźniej, a dopiero gdy egzekucja z jego majątku nie wystarczy, odpowiedzialność przechodzi na osoby obdarowane wcześniej. Podobne zasady dotyczą osób, które otrzymały zapisy windykacyjne. Zrozumienie tej kaskadowej struktury odpowiedzialności jest kluczowe dla skutecznego prowadzenia sprawy o zachowek, gdyż pozwanie niewłaściwej osoby lub w niewłaściwej kolejności może skutkować oddaleniem powództwa i obciążeniem powoda kosztami sądowymi.

    Jakie dokumenty są niezbędne do przygotowania pozwu w sprawie o zachowek

    Prawidłowe przygotowanie materiału dowodowego i zgromadzenie niezbędnych dokumentów jest warunkiem koniecznym do skutecznego zainicjowania sprawy o zachowek i uzyskania korzystnego wyroku. Pozew o zachowek musi spełniać wszystkie wymogi pisma procesowego, a ponadto zawierać dowody potwierdzające legitymację czynną powoda oraz wysokość dochodzonego roszczenia. Fundamentalnym dokumentem jest odpis skrócony aktu zgonu spadkodawcy, który potwierdza fakt otwarcia spadku. Równie istotne są akty stanu cywilnego (urodzenia, małżeństwa) wykazujące pokrewieństwo powoda ze zmarłym i tym samym jego uprawnienie do zachowku. Jeśli toczyło się już postępowanie o stwierdzenie nabycia spadku lub został sporządzony akt poświadczenia dziedziczenia, należy dołączyć sygnaturę akt tej sprawy lub wypis aktu notarialnego, gdyż to one definitywnie określają krąg spadkobierców. W przypadku gdy podstawą roszczenia jest testament, konieczne jest przedłożenie jego kopii lub wskazanie, gdzie się znajduje, jeśli powód nie jest w jego posiadaniu.

    Najtrudniejszym etapem jest jednak udokumentowanie wartości majątku spadkowego oraz darowizn, co stanowi o wysokości roszczenia (wartości przedmiotu sporu). Do pozwu należy dołączyć dokumenty potwierdzające składniki majątku zmarłego, takie jak odpisy ksiąg wieczystych nieruchomości, dowody rejestracyjne pojazdów, wyciągi z rachunków bankowych czy dokumenty akcji i obligacji. W przypadku darowizn doliczanych do spadku, powód powinien przedstawić umowy darowizny w formie aktów notarialnych. Jeśli powód nie dysponuje tymi dokumentami, co zdarza się często w konfliktach rodzinnych, może w pozwie zawrzeć wnioski dowodowe o zobowiązanie pozwanych lub instytucji (banków, urzędów gmin, starostw) do przedłożenia odpowiedniej dokumentacji. Warto również zadbać o prywatną wycenę rzeczoznawcy lub wydruki z portali ogłoszeniowych, aby uprawdopodobnić wskazaną w pozwie wartość majątku, choć ostateczną wycenę w toku sporu zazwyczaj przeprowadza biegły sądowy. Nie można zapomnieć o dowodzie uiszczenia opłaty sądowej od pozwu, która w sprawach majątkowych wynosi 5% wartości przedmiotu sporu (chyba że powód ubiega się o zwolnienie z kosztów), co przy wysokich kwotach zachowku stanowi znaczący wydatek, który należy zaplanować przed wniesieniem sprawy do sądu.

    Sposoby obrony przed roszczeniem o zachowek i zasady współżycia społecznego

    Osoba pozwana w sprawie o zachowek nie stoi na straconej pozycji, nawet jeśli roszczenie co do zasady jest uzasadnione, ponieważ polskie prawo przewiduje szereg instrumentów pozwalających na oddalenie powództwa lub miarkowanie wysokości zasądzonej kwoty. Najpotężniejszym, choć wyjątkowym narzędziem obrony, jest powołanie się na artykuł 5 Kodeksu cywilnego, czyli na zasady współżycia społecznego. Pozwany może argumentować, że żądanie zapłaty zachowku w danej, konkretnej sytuacji stanowi nadużycie prawa podmiotowego. Orzecznictwo sądowe wypracowało katalog sytuacji, w których zastosowanie tego przepisu jest możliwe – dotyczy to na przykład przypadków, gdy uprawniony do zachowku rażąco zaniedbywał spadkodawcę, znęcał się nad nim psychicznie, zerwał z nim wszelkie więzi, mimo że formalnie nie został wydziedziczony. Obrona ta jest skuteczna również w sytuacji, gdy zapłata pełnej kwoty zachowku doprowadziłaby pozwanego (np. wdowę w podeszłym wieku) do niedostatku lub utraty jedynego mieszkania. Sąd, uwzględniając zarzut z art. 5 KC, może obniżyć wysokość zachowku do symbolicznej kwoty, a w skrajnych przypadkach nawet całkowicie oddalić powództwo, choć sądy podchodzą do tego z dużą ostrożnością.

    Inną linią obrony jest kwestionowanie samej wysokości substratu zachowku poprzez podważanie wyceny składników majątkowych lub wykazywanie, że pewne przysporzenia nie powinny być doliczane do spadku. Pozwany może dowodzić, że przekazane środki nie były darowizną, lecz realizacją obowiązku alimentacyjnego, nagrodą za opiekę lub wynikały z umowy dożywocia, która nie podlega doliczeniu. Skuteczną metodą jest również wykazanie, że powód otrzymał już od spadkodawcy darowizny, które w całości lub w części zaspokajają jego roszczenie o zachowek. Jeśli sąd uzna roszczenie za zasadne co do wysokości, pozwany może wnosić o rozłożenie zasądzonego świadczenia na raty na podstawie art. 320 Kodeksu postępowania cywilnego. Jest to rozwiązanie szczególnie istotne w sprawach o zachowek, gdzie przedmiotem spadku jest często nieruchomość, a spadkobierca nie posiada płynnych środków finansowych na natychmiastową spłatę uprawnionego. Rozłożenie na raty, nawet na okres kilku lat, pozwala uniknąć egzekucji komorniczej i licytacji odziedziczonego majątku, dając pozwanemu realną szansę na spłatę zobowiązania bez popadania w ruinę finansową.

    Rola biegłych sądowych przy wycenie nieruchomości w sprawach o zachowek

    Sprawy o zachowek niemal zawsze wiążą się z koniecznością precyzyjnego oszacowania wartości majątku spadkowego, a w szczególności nieruchomości, które zazwyczaj stanowią najcenniejszy składnik masy spadkowej. Ponieważ strony procesu rzadko są zgodne co do wartości domu, mieszkania czy działki – powód zazwyczaj dąży do jej zawyżenia, aby uzyskać wyższy zachowek, a pozwany do zaniżenia, aby zapłacić mniej – sąd nie może opierać się na ich sprzecznych twierdzeniach ani prywatnych operatach szacunkowych. W takiej sytuacji niezbędne staje się dopuszczenie dowodu z opinii biegłego rzeczoznawcy majątkowego. Rola biegłego w procesie jest kluczowa, ponieważ jego opinia ma walor obiektywizmu i profesjonalizmu, stanowiąc dla sądu podstawę do wyliczenia ostatecznej kwoty wyroku. Biegły dokonuje wizji lokalnej nieruchomości, analizuje jej stan prawny i techniczny, a następnie, wykorzystując odpowiednie podejścia i metody wyceny (najczęściej podejście porównawcze), określa jej wartość rynkową.

    Specyfika wyceny w sprawach o zachowek polega na zastosowaniu tak zwanej zasady surogacji stanu i cen, o której wspomniano wcześniej, ale która w praktyce pracy biegłego rodzi wiele trudności. Biegły musi oszacować, ile warta byłaby dzisiaj nieruchomość, gdyby znajdowała się w takim stanie technicznym, w jakim była w dniu otwarcia spadku (lub w dniu darowizny). Oznacza to, że jeśli spadkobierca po śmierci rodzica przeprowadził generalny remont, wymienił okna i dach, biegły musi te nakłady „odjąć” w swojej wycenie, szacując wartość budynku niewyremontowanego, ale według aktualnych cen rynkowych. Wymaga to od biegłego dużej wnikliwości i oparcia się na dokumentacji historycznej, zdjęciach, dziennikach budowy czy zeznaniach świadków opisujących standard wykończenia z przeszłości. Opinia biegłego jest dokumentem, do którego strony mogą wnosić zastrzeżenia, zadawać pytania uzupełniające czy domagać się ustnych wyjaśnień na rozprawie. Skuteczne podważenie niekorzystnej opinii biegłego wymaga merytorycznych argumentów, często wspartych kontroperatem innego rzeczoznawcy, dlatego współpraca z profesjonalnym pełnomocnikiem potrafiącym analizować operaty szacunkowe jest na tym etapie procesu nieoceniona. Koszty opinii biegłego, które mogą wynosić od kilkuset do kilku tysięcy złotych, tymczasowo pokrywa strona wnioskująca o dowód, ale w orzeczeniu końcowym są one rozliczane między stronami stosownie do wyniku sprawy.

    Mediacja jako alternatywa dla procesu sądowego w sporze o zachowek

    Biorąc pod uwagę wysokie koszty sądowe, długotrwałość postępowań (często trwających kilka lat) oraz emocjonalny ciężar sporów rodzinnych, mediacja staje się coraz popularniejszą formą rozwiązywania spraw o zachowek. Mediacja może być zainicjowana przed wniesieniem pozwu (mediacja umowna) lub w toku postępowania sądowego na podstawie postanowienia sądu (mediacja sądowa). Jej istotą jest dobrowolne porozumienie stron wypracowane przy udziale bezstronnego i neutralnego mediatora, który nie rozstrzyga sporu, ale ułatwia komunikację i pomaga znaleźć rozwiązanie akceptowalne dla obu stron. W sprawach spadkowych, gdzie tłem konfliktu finansowego są często zaszłości z dzieciństwa, żale i pretensje, mediacja pozwala na omówienie kwestii, na które nie ma miejsca na sali sądowej, co często odblokowuje drogę do kompromisu finansowego. Ugoda zawarta przed mediatorem, po jej zatwierdzeniu przez sąd, ma moc prawną ugody zawartej przed sądem i jest tytułem wykonawczym, co oznacza, że w razie jej niewykonania można skierować sprawę do komornika.

    Przewaga mediacji nad procesem sądowym w sprawach o zachowek ujawnia się na wielu płaszczyznach. Po pierwsze, jest to rozwiązanie znacznie tańsze – strony unikają opłaty stosunkowej od pozwu (lub odzyskują jej część), kosztów opinii biegłych oraz wysokich kosztów zastępstwa procesowego. Po drugie, ugoda pozwala na elastyczne ukształtowanie sposobu spłaty, dostosowane do możliwości płatniczych zobowiązanego, na przykład poprzez rozłożenie na raty, odroczenie płatności czy przeniesienie własności innej rzeczy (np. działki) w zamian za zwolnienie z długu, co w drodze wyroku sądowego jest trudne lub niemożliwe do uzyskania. Po trzecie, mediacja pozwala zachować relacje rodzinne lub przynajmniej zakończyć spór w atmosferze wzajemnego szacunku, co jest niemożliwe po wieloletniej batalii sądowej, w której strony obrzucają się błotem, wyciągając intymne szczegóły z życia zmarłego i rodziny. W sprawach o zachowek, gdzie wynik finansowy jest często trudny do przewidzenia ze względu na skomplikowane wyceny i niepewność co do doliczania darowizn, ugoda mediacyjna eliminuje ryzyko procesowe, dając stronom pewność co do ostatecznego rozstrzygnięcia i pozwalając szybciej zamknąć bolesny etap żałoby i podziału majątku.