Warunkowe umorzenie postępowania karnego

Spis treści

    Rozdzielność majątkowa, potocznie i powszechnie nazywana intercyzą, to szczególny ustrój małżeński, który fundamentalnie zmienia zasady gromadzenia dóbr w trakcie trwania związku. W polskim systemie prawnym domyślnym ustrojem, który powstaje z mocy ustawy w chwili zawarcia związku małżeńskiego, jest wspólność majątkowa. Oznacza to, że wszystko, co małżonkowie nabędą po ślubie, trafia do przysłowiowego wspólnego worka, niezależnie od tego, kto faktycznie zarobił pieniądze na dany zakup. Intercyza jest umową notarialną, która ten stan rzeczy modyfikuje, wprowadzając zasady całkowitej odrębności finansowej dwóch osób tworzących małżeństwo. Decyzja o podpisaniu takiego dokumentu często mylnie kojarzona jest z brakiem zaufania lub planowaniem rozwodu jeszcze przed ślubem, podczas gdy w rzeczywistości jest to nowoczesne narzędzie prawne pozwalające na świadome zarządzanie ryzykiem ekonomicznym rodziny. Warto rozważyć ustanowienie rozdzielności majątkowej w sytuacjach, gdy jeden z małżonków prowadzi ryzykowną działalność gospodarczą, która może narazić majątek rodziny na egzekucję komorniczą, lub gdy małżonkowie prezentują skrajnie odmienne podejście do wydawania pieniędzy i oszczędzania.

    Podpisanie umowy o rozdzielności majątkowej sprawia, że od momentu jej zawarcia każdy z małżonków buduje wyłącznie swój majątek osobisty. Oznacza to, że wynagrodzenie za pracę, dochody z innej działalności zarobkowej, a także przedmioty nabyte za te środki stają się wyłączną własnością tego małżonka, który je uzyskał. Drugi małżonek nie ma żadnych praw do tych składników majątkowych, co drastycznie upraszcza strukturę własnościową w związku. Jest to rozwiązanie szczególnie korzystne dla przedsiębiorców, lekarzy, prawników czy członków zarządów spółek, którzy ponoszą odpowiedzialność majątkową za swoje decyzje zawodowe. Dzięki rozdzielności majątkowej, w przypadku niepowodzenia biznesowego jednego z partnerów, majątek drugiego pozostaje bezpieczny i nienaruszony, co pozwala rodzinie na zachowanie stabilizacji finansowej mimo problemów jednej ze stron. Należy mieć na uwadze, że intercyzę można podpisać zarówno przed zawarciem związku małżeńskiego, jak i w dowolnym momencie jego trwania, o ile obie strony wyrażają na to zgodę i posiadają pełną zdolność do czynności prawnych. Umowa ta nie działa jednak wstecz, co jest kluczową informacją dla par, które chciałyby uregulować swoje sprawy finansowe po wielu latach wspólnego życia.

    Różnice między wspólnością ustawową a umowną rozdzielnością majątkową

    Zrozumienie mechanizmów rządzących finansami w małżeństwie wymaga dokładnego przeanalizowania różnic między automatycznie powstającą wspólnością a celowo wprowadzoną rozdzielnością majątkową. W ustroju wspólności ustawowej, który funkcjonuje w większości polskich małżeństw, dochody obu stron, w tym pobrane wynagrodzenie za pracę i dochody z innej działalności zarobkowej każdego z małżonków, wchodzą w skład majątku wspólnego. Oznacza to, że nawet jeśli jeden z małżonków nie pracuje i zajmuje się domem, ma on równe prawa do pensji zarobionej przez drugiego małżonka. W tym systemie zarząd majątkiem wspólnym może być wykonywany przez każdego z małżonków samodzielnie, jednak do dokonania czynności przekraczających zakres zwykłego zarządu, takich jak sprzedaż nieruchomości czy zaciągnięcie wysokiego kredytu, niezbędna jest zgoda drugiego współmałżonka. Brak takiej zgody może skutkować nieważnością czynności prawnej, co stanowi istotne ograniczenie w swobodzie obrotu gospodarczego. Wspólność majątkowa promuje ideę pełnej solidarności ekonomicznej, ale jednocześnie narzuca współodpowiedzialność, która może stać się ciężarem.

    W przeciwieństwie do tego modelu, rozdzielność majątkowa wprowadza stan, w którym nie istnieje żaden majątek wspólny. W małżeństwie funkcjonują wówczas tylko dwa odrębne majątki osobiste: majątek żony i majątek męża. Każdy z małżonków samodzielnie zarządza swoimi dobrami, samodzielnie podejmuje decyzje o inwestycjach, sprzedaży czy zakupach i nie potrzebuje do tego zgody partnera, niezależnie od wartości transakcji. Jeśli małżonkowie z rozdzielnością majątkową decydują się na wspólny zakup, na przykład mieszkania lub samochodu, nabywają go na zasadach współwłasności w częściach ułamkowych, dokładnie tak samo, jak zrobiłyby to osoby obce lub znajomi. W akcie notarialnym lub umowie kupna określa się wówczas, jaki procent udziałów przypada każdemu z nich, co zazwyczaj odzwierciedla wkład finansowy wniesiony w dany zakup. Taki układ jest niezwykle przejrzysty i eliminuje wiele potencjalnych konfliktów na tle finansowym, ponieważ granice własności są jasno wytyczone. Warto jednak pamiętać, że przy rozdzielności majątkowej małżonek słabszy ekonomicznie, który na przykład rezygnuje z kariery na rzecz wychowania dzieci, nie buduje własnego majątku z dochodów partnera, co może postawić go w trudnej sytuacji w przypadku rozstania, chyba że małżonkowie zadbają o inne formy zabezpieczenia.

    Ile kosztuje intercyza u notariusza przed i po ślubie

    Kwestie finansowe związane z ustanowieniem rozdzielności majątkowej są jednym z najczęściej wyszukiwanych zagadnień przez pary planujące uregulowanie swojego statusu majątkowego. Koszt sporządzenia intercyzy nie jest dowolny, lecz ściśle regulowany przez rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości w sprawie maksymalnych stawek taksy notarialnej. Wysokość opłaty zależy w głównej mierze od momentu, w którym narzeczeni lub małżonkowie zdecydują się na wizytę w kancelarii notarialnej. Najtańszą i najprostszą opcją jest podpisanie umowy o rozdzielności majątkowej jeszcze przed zawarciem związku małżeńskiego. W takim przypadku wartość majątku wspólnego wynosi zero, ponieważ małżeństwo jeszcze nie istnieje, a narzeczeni posiadają jedynie majątki osobiste. Opłata notarialna za sporządzenie intercyzy przedślubnej jest stała i wynosi zazwyczaj 400 złotych netto. Do tej kwoty należy doliczyć podatek od towarów i usług w wysokości 23%, co daje łącznie kwotę 492 złotych. Należy również pamiętać o kosztach wypisów aktu notarialnego, które wynoszą 6 złotych netto za każdą rozpoczętą stronę dokumentu, co ostatecznie zamyka koszt całej operacji w granicach kilkuset złotych.

    Sytuacja komplikuje się finansowo, gdy na wprowadzenie rozdzielności majątkowej decydują się małżonkowie już po ślubie. Wówczas taksa notarialna może być uzależniona od wartości majątku wspólnego zgromadzonego do momentu podpisania umowy, choć w praktyce notariusze często stosują stawkę stałą, tożsamą jak przy umowie przedślubnej, jeśli umowa nie obejmuje podziału majątku, a jedynie ustanowienie rozdzielności na przyszłość. Jeżeli jednak małżonkowie chcą przy okazji dokonać podziału zgromadzonych dóbr, koszty rosną drastycznie i są naliczane progresywnie w zależności od wartości dzielonego mienia. Przy dużych majątkach opłata notarialna może sięgać kilku, a nawet kilkunastu tysięcy złotych. Dlatego też z ekonomicznego punktu widzenia najbardziej opłacalne jest podjęcie decyzji o ustroju majątkowym jeszcze w okresie narzeczeństwa. Warto również wiedzieć, że cena intercyzy jest jednorazowa, a sama umowa jest bezterminowa, chyba że małżonkowie postanowią ją zmienić lub rozwiązać kolejnym aktem notarialnym. Nie ma żadnych ukrytych kosztów odnawiania umowy czy dodatkowych opłat sądowych, o ile sprawa załatwiana jest polubownie u notariusza.

    Jak wygląda odpowiedzialność za długi przy rozdzielności majątkowej małżeńskiej

    Ochrona przed wierzycielami jest jednym z głównych motywów, dla których pary decydują się na wprowadzenie ustroju rozdzielności majątkowej. Mechanizm odpowiedzialności za długi w małżeństwie jest skomplikowany, a intercyza odgrywa w nim kluczową rolę, pod warunkiem, że zostanie właściwie wykorzystana. Zasadniczo, przy rozdzielności majątkowej, każdy z małżonków odpowiada za zaciągnięte przez siebie zobowiązania wyłącznie swoim majątkiem osobistym. Oznacza to, że jeśli mąż zaciągnie kredyt, którego nie będzie spłacał, komornik nie będzie mógł zająć majątku żony, na przykład jej mieszkania, samochodu czy wynagrodzenia za pracę. Jest to fundamentalna różnica w porównaniu do wspólności majątkowej, gdzie w pewnych sytuacjach (szczególnie gdy drugi małżonek wyraził zgodę na zaciągnięcie zobowiązania) egzekucja może być skierowana do całego majątku wspólnego. Rozdzielność majątkowa tworzy skuteczną barierę, chroniącą bezpiecznego finansowo małżonka przed konsekwencjami ryzykowanych działań partnera, hazardem czy po prostu nieudanymi inwestycjami.

    Należy jednak z całą mocą podkreślić, że skuteczność rozdzielności majątkowej wobec wierzycieli jest uzależniona od jednego, niezwykle istotnego warunku: faktu jej ustanowienia oraz jej rodzaju muszą być znane wierzycielowi przed powstaniem zobowiązania. Zgodnie z Kodeksem rodzinnym i opiekuńczym, małżonek może powoływać się względem innych osób na umowę majątkową małżeńską tylko wtedy, gdy jej zawarcie oraz rodzaj były tym osobom wiadome. W praktyce oznacza to, że idąc do banku po kredyt lub podpisując umowę handlową z kontrahentem, należy poinformować drugą stronę o istnieniu intercyzy, a najlepiej dołączyć kopię aktu notarialnego do dokumentacji lub zawrzeć stosowną klauzulę w umowie. Jeżeli małżonek zatai ten fakt, wierzyciel ma prawo dochodzić swoich roszczeń tak, jakby w małżeństwie nadal panowała wspólność ustawowa. Jest to kluczowy aspekt, o którym wiele osób zapomina, myśląc, że sam akt notarialny chowany w szufladzie automatycznie chroni przed wszystkimi długami świata. Dodatkowo, rozdzielność nie chroni przed długami zaciągniętymi wspólnie (np. wspólny kredyt hipoteczny) oraz przed odpowiedzialnością solidarną za zobowiązania zaciągnięte w sprawach wynikających z zaspokajania zwykłych potrzeb rodziny, takich jak czynsz za mieszkanie, opłaty za media czy zakup żywności i ubrań dla dzieci.

    Czy rozdzielność majątkowa chroni przed komornikiem i egzekucją długów

    Analizując relację między rozdzielnością majątkową a działaniami organów egzekucyjnych, trzeba spojrzeć na problem z perspektywy procedury komorniczej. Komornik sądowy, działając na podstawie tytułu wykonawczego, ma za zadanie zaspokoić wierzyciela z majątku dłużnika. W przypadku istnienia rozdzielności majątkowej, majątek dłużnika jest ściśle zdefiniowany i odseparowany od majątku jego współmałżonka. Jeśli komornik zapuka do drzwi małżonków posiadających intercyzę, dłużnik (lub jego małżonek) powinien niezwłocznie okazać akt notarialny potwierdzający rozdzielność. W takiej sytuacji organ egzekucyjny nie ma prawa zająć przedmiotów należących do drugiego małżonka. Musi ograniczyć swoje działania wyłącznie do składników majątkowych należących do osoby zadłużonej. Jeśli komornik omyłkowo zajmie rzecz należącą do małżonka niebędącego dłużnikiem, przysługuje mu powództwo przeciwegzekucyjne o zwolnienie zajętego przedmiotu spod egzekucji. Jest to potężne narzędzie ochrony własności, które w ustroju wspólności majątkowej jest znacznie trudniejsze do zastosowania, gdyż tam domniemywa się, że rzeczy znajdujące się we władaniu dłużnika są jego własnością lub wchodzą w skład majątku wspólnego.

    Ważnym aspektem jest również kwestia długów powstałych przed podpisaniem intercyzy. Często zdarza się, że małżonkowie biegną do notariusza dopiero w momencie, gdy na horyzoncie pojawiają się problemy finansowe i pierwsze wezwania do zapłaty. Należy wyraźnie zaznaczyć, że ustanowienie rozdzielności majątkowej nie działa wstecz i nie uchroni majątku wspólnego przed egzekucją długów, które powstały w czasie trwania wspólności ustawowej. Wierzyciel, którego wierzytelność powstała przed datą aktu notarialnego wprowadzającego rozdzielność, może nadal żądać zaspokojenia z przedmiotów, które należały do majątku wspólnego, nawet jeśli w wyniku późniejszego podziału przypadły one małżonkowi niebędącemu dłużnikiem. Taka konstrukcja prawna ma na celu zapobieganie pokrzywdzeniu wierzycieli poprzez ucieczkę z majątkiem. Dlatego też intercyza jest skuteczną tarczą ochronną przede wszystkim na przyszłość, zabezpieczając przed skutkami zdarzeń, które dopiero nastąpią, a nie jako cudowne lekarstwo na istniejące już zadłużenie i toczące się postępowania egzekucyjne.

    W jaki sposób ustanowić rozdzielność majątkową z wyrównaniem dorobków

    Wśród dostępnych wariantów umów majątkowych istnieje opcja, która stanowi interesujący kompromis między całkowitą niezależnością a sprawiedliwością społeczną w małżeństwie. Mowa o rozdzielności majątkowej z wyrównaniem dorobków. Jest to rozwiązanie dedykowane parom, które chcą zachować autonomię finansową w trakcie trwania małżeństwa, ale jednocześnie pragną zabezpieczyć interesy strony słabszej ekonomicznie na wypadek rozwodu lub śmierci jednego z małżonków. W tym ustroju, podczas trwania małżeństwa, sytuacja wygląda identycznie jak przy zwykłej rozdzielności: każdy ma swój majątek, każdy sam zarządza finansami i odpowiada za swoje długi. Nie ma majątku wspólnego. Różnica pojawia się dopiero w momencie ustania rozdzielności, czyli najczęściej przy rozwodzie. Wówczas następuje porównanie wartości dorobków obu stron, czyli tego, o ile powiększył się majątek każdego z małżonków w czasie trwania małżeństwa.

    Małżonek, którego dorobek jest mniejszy, może żądać od małżonka z większym dorobkiem zapłaty kwoty pieniężnej lub przeniesienia praw majątkowych w celu wyrównania tych przyrostów. Mechanizm ten jest niezwykle sprawiedliwy w modelach rodziny, gdzie jedna osoba skupia się na karierze i pomnażaniu majątku, a druga zajmuje się domem i dziećmi, przez co jej możliwości zarobkowe są ograniczone. Dzięki klauzuli wyrównania dorobków, strona niepracująca zawodowo nie zostaje z niczym w przypadku rozstania, lecz partycypuje w sukcesie finansowym partnera, na który pośrednio pracowała, dbając o ognisko domowe. Ustanowienie takiej umowy wymaga precyzyjnego sformułowania zapisów u notariusza i jest nieco bardziej skomplikowane niż standardowa intercyza, jednak daje poczucie bezpieczeństwa i eliminuje poczucie niesprawiedliwości. Warto zauważyć, że przy obliczaniu dorobku pomija się przedmioty nabyte przed zawarciem umowy oraz nabyte w drodze darowizny lub dziedziczenia, co pozwala na zachowanie rodzinnego majątku generacyjnego w nienaruszonym stanie.

    Czy można wziąć kredyt hipoteczny mając podpisaną intercyzę

    Kwestia zdolności kredytowej i możliwości zakupu nieruchomości przy rozdzielności majątkowej budzi wiele obaw, często zupełnie nieuzasadnionych. W rzeczywistości banki nie traktują intercyzy jako przeszkody w udzieleniu kredytu hipotecznego, a w niektórych sytuacjach może ona wręcz pomóc w uzyskaniu finansowania. Posiadając rozdzielność majątkową, małżonkowie mają dwie główne ścieżki ubiegania się o kredyt na mieszkanie lub dom. Pierwszą opcją jest przystąpienie do kredytu wspólnie. Wówczas bank bada sumaryczną zdolność kredytową obu osób, tak jakby byli we wspólności majątkowej, z tą różnicą, że nabywana nieruchomość stanie się ich współwłasnością w częściach ułamkowych (zazwyczaj po 50%, ale można ustalić inne proporcje w akcie notarialnym). Odpowiedzialność za spłatę takiego kredytu jest solidarna – bank może żądać spłaty całości raty od każdego z małżonków z osobna.

    Druga ścieżka to wzięcie kredytu samodzielnie przez jednego z małżonków. Jest to możliwe tylko dzięki rozdzielności majątkowej. W ustroju wspólności ustawowej bank zazwyczaj wymaga zgody i przystąpienia do długu współmałżonka, co może być problematyczne, jeśli partner ma złą historię w Biurze Informacji Kredytowej (BIK) lub posiada wysokie zadłużenie alimentacyjne czy inne zobowiązania obciążające zdolność kredytową rodziny. Przy intercyzie, małżonek z „czystą kartą” i wysokimi zarobkami może samodzielnie zaciągnąć kredyt, a dochody i obciążenia drugiego małżonka nie są brane pod uwagę przez analityków bankowych. To strategiczne rozwiązanie pozwala na zakup nieruchomości nawet w sytuacji, gdy przeszłość finansowa jednego z partnerów mogłaby zablokować inwestycję. Należy jednak pamiętać, że w takim przypadku właścicielem nieruchomości staje się wyłącznie ten małżonek, który widnieje na umowie kredytowej i w akcie notarialnym zakupu, co może rodzić pewne napięcia, jeśli spłata rat faktycznie odbywa się ze środków wypracowanych przez obie strony.

    Wpływ rozdzielności majątkowej na dziedziczenie ustawowe po małżonku

    Jednym z najczęściej powielanych mitów dotyczących intercyzy jest przekonanie, że pozbawia ona małżonków prawa do dziedziczenia po sobie. Jest to informacja nieprawdziwa, wynikająca z mylenia prawa spadkowego z prawem rodzinnym. Rozdzielność majątkowa reguluje stosunki własnościowe za życia małżonków, natomiast dziedziczenie reguluje przejście praw po śmierci. W świetle polskiego Kodeksu cywilnego, istnienie rozdzielności majątkowej nie ma żadnego wpływu na porządek dziedziczenia ustawowego. Małżonek pozostający w rozdzielności majątkowej dziedziczy po zmarłym partnerze na dokładnie takich samych zasadach, jak małżonek pozostający we wspólności ustawowej. Należy on do pierwszej grupy spadkowej wraz z dziećmi zmarłego. Jeśli małżonkowie nie mieli dzieci, dziedziczy w zbiegu z rodzicami lub rodzeństwem zmarłego.

    Różnica pojawia się jedynie w składzie masy spadkowej, czyli tego, co faktycznie podlega dziedziczeniu. W przypadku wspólności majątkowej, po śmierci jednego z małżonków, wspólność ta ustaje, a połowa majątku wspólnego staje się własnością żyjącego małżonka z tytułu udziału w majątku dorobkowym (nie jest to spadek), a dopiero druga połowa wchodzi do spadku i jest dzielona między spadkobierców (w tym małżonka). Przy rozdzielności majątkowej sytuacja jest prostsza: masę spadkową stanowi cały majątek osobisty zmarłego. Żyjący małżonek nie otrzymuje więc „automatycznie” połowy majątku tytułem podziału wspólności (bo takiej nie było), ale dziedziczy określony ułamek z całości majątku zmarłego. Finalny efekt ekonomiczny może być różny w zależności od struktury majątku, ale samo prawo do bycia spadkobiercą pozostaje nienaruszone. Aby zmienić ten stan rzeczy i na przykład wyłączyć małżonka od dziedziczenia, konieczne jest spisanie testamentu, gdyż sama umowa intercyzy nie wywołuje takich skutków prawnych.

    Przymusowa rozdzielność majątkowa ustanawiana przez sąd na wniosek małżonka

    Chociaż większość par decyduje się na rozdzielność majątkową dobrowolnie, odwiedzając wspólnie notariusza, zdarzają się sytuacje kryzysowe, w których jeden z małżonków musi walczyć o swoje bezpieczeństwo finansowe na drodze sądowej. Przymusowa rozdzielność majątkowa może zostać ustanowiona przez sąd na żądanie jednego z małżonków, jeżeli istnieją ku temu ważne powody. Do najważniejszych przesłanek uzasadniających taki krok należą sytuacje, w których dalsze trwanie we wspólności majątkowej zagraża interesom rodziny lub jednego z małżonków. Klasycznym przykładem jest alkoholizm, narkomania lub hazard jednego z partnerów, prowadzące do trwonienia wspólnego majątku i zaciągania niekontrolowanych długów. Innym powodem może być separacja faktyczna, czyli sytuacja, w której małżonkowie żyją w rozłączeniu, nie prowadzą wspólnego gospodarstwa domowego i nie są w stanie współdziałać w zarządzie majątkiem wspólnym, co paraliżuje podejmowanie decyzji finansowych.

    W procesie o ustanowienie rozdzielności majątkowej sąd bada, czy rzeczywiście zachodzą „ważne powody” wskazane w pozwie. Co niezwykle istotne, sąd może orzec ustanowienie rozdzielności majątkowej z datą wsteczną, wcześniejszą niż dzień wytoczenia powództwa, w szczególności, jeżeli w tej dacie istniały już przesłanki do jej wprowadzenia. Jest to wyjątek od reguły i potężne narzędzie prawne, pozwalające na ochronę majątku przed skutkami działań nieodpowiedzialnego małżonka, które miały miejsce w przeszłości. Przymusowa rozdzielność powstaje również z mocy prawa w momencie ubezwłasnowolnienia jednego z małżonków lub ogłoszenia jego upadłości. Wyrok sądu ustanawiający rozdzielność zastępuje umowę notarialną i jest wiążący dla obu stron oraz osób trzecich. Procedura ta jest często pierwszym krokiem w kierunku rozwodu, pozwalającym na uporządkowanie spraw majątkowych przed ostatecznym zakończeniem małżeństwa, ale może też służyć jako środek dyscyplinujący, mający na celu ratowanie substancji majątkowej rodziny przy jednoczesnym kontynuowaniu pożycia.

    Jak wygląda podział majątku po rozwodzie przy rozdzielności majątkowej

    Rozwód to trudne doświadczenie życiowe, które wiąże się nie tylko z emocjami, ale także z koniecznością ostatecznego rozliczenia się z przeszłością, w tym z kwestiami materialnymi. Posiadanie rozdzielności majątkowej znacząco upraszcza, przyspiesza i potania procedurę rozwodową w aspekcie finansowym. W typowym scenariuszu, gdzie panowała wspólność majątkowa, sądy muszą przeprowadzać skomplikowane i długotrwałe postępowania o podział majątku, ustalając składy majątku, ich wartość, nakłady z majątków osobistych na wspólny i odwrotnie. Jest to proces wyczerpujący i kosztowny, wymagający często opinii biegłych rzeczoznawców. W przypadku małżeństwa z intercyzą (szczególnie pełną rozdzielnością od początku trwania związku), problem podziału majątku wspólnego w zasadzie nie istnieje, ponieważ taki majątek nigdy nie powstał. Sąd orzekający rozwód nie musi zajmować się dzieleniem mieszkań, samochodów czy oszczędności, bo wszystko jest już podzielone zgodnie z tytułami własności.

    To, co jest zapisane na żonę, zostaje przy żonie, a to, co na męża, zostaje przy mężu. Ewentualne spory mogą dotyczyć jedynie zniesienia współwłasności rzeczy, które małżonkowie nabyli wspólnie w udzialach ułamkowych (np. wspólny dom kupiony po połowie). Takie sprawy toczą się jednak w trybie właściwym dla prawa rzeczowego, a nie rodzinnego podziału majątku dorobkowego, i są zazwyczaj prostsze dowodowo. Dzięki rozdzielności majątkowej byli małżonkowie unikają walki o każdą łyżeczkę i mogą szybciej zamknąć rozdział wspólnego życia. Oczywiście, sytuacja wygląda inaczej przy rozdzielności z wyrównaniem dorobków, gdzie po rozwodzie konieczne jest wyliczenie przyrostu majątku i dokonanie odpowiednich spłat, ale nawet wtedy procedura jest bardziej sformalizowana i przewidywalna niż przy klasycznym podziale majątku wspólnego, gdzie dużą rolę odgrywa uznaniowość sądu w zakresie ustalania nierównych udziałów czy rozliczania nakładów na wychowanie dzieci i pracę w domu. Intercyza jest więc inwestycją w spokojne rozstanie, choć nikt, podpisując ją, nie zakłada takiego scenariusza.