Odszkodowania za nieautoryzowane transakcje
Z Twojego konta zniknęły pieniądze, a bank odmawia zwrotu? Za nieautoryzowane transakcje – po włamaniu, phishingu, oszustwie „na pracownika banku” czy podmianie karty SIM – odpowiada bank, a nie klient. Skontaktuj się już dziś, aby odzyskać skradzione środki wraz z odsetkami i odszkodowaniem.
adwokat Bartosz Obrębski
Ktoś włamał się na Twój rachunek i w kilka minut wyprowadził oszczędności życia lub zaciągnął na Twoje dane kredyt? Bank odpowiedział, że transakcja była „poprawnie uwierzytelniona”, a Ty „udostępniłeś dane logowania”, więc zwrot się nie należy?
Pamiętaj, że zgodnie z ustawą o usługach płatniczych (wdrażającą unijną dyrektywę PSD2) za nieautoryzowaną transakcję odpowiada bank. Uwierzytelnienie – podanie hasła czy kodu – to nie to samo co autoryzacja, czyli Twoja świadoma zgoda na przelew. Ciężar udowodnienia, że transakcję autoryzowałeś lub że dopuściłeś się rażącego niedbalstwa, spoczywa na banku, a Twoja odpowiedzialność za transakcje sprzed zgłoszenia jest co do zasady ograniczona do równowartości 50 euro. Bank ma obowiązek stosować silne uwierzytelnianie, monitorować nietypowe operacje i reagować na sygnały oszustwa. Mimo to banki masowo odrzucają reklamacje, przerzucając na klientów skutki własnych luk w zabezpieczeniach – co potwierdzają stanowiska Prezesa UOKiK, Rzecznika Finansowego i orzeczenia sądów.
Pozwól mi działać w Twoim imieniu! Jako adwokat prowadzący sprawy przeciwko bankom, przeanalizuję przebieg włamania i odpowiedź banku, wskażę zaniedbania po stronie instytucji i skutecznie zażądam zwrotu skradzionych środków – wraz z odsetkami i odszkodowaniem za dalsze straty. Równolegle zadbam o Twoje interesy w postępowaniu karnym prowadzonym przeciwko sprawcom.

Co to jest nieautoryzowana transakcja płatnicza?
To każda transakcja, na którą nie wyraziłeś zgody – przelew, płatność kartą, wypłata BLIK czy zaciągnięcie kredytu na Twoje dane. Nie ma znaczenia, że sprawca użył prawidłowego hasła lub kodu SMS: uwierzytelnienie to nie autoryzacja. Jeśli to nie Ty zleciłeś operację, bank ma obowiązek ją zwrócić – niezależnie od tego, czy oszust posłużył się phishingiem, fałszywą aplikacją, podmianą karty SIM czy telefonem od rzekomego pracownika banku.
W jakim terminie bank musi zwrócić skradzione pieniądze?
Zgodnie z art. 46 ustawy o usługach płatniczych bank powinien przywrócić rachunek do stanu sprzed transakcji niezwłocznie, nie później niż do końca następnego dnia roboczego po zgłoszeniu. Wyjątkiem jest jedynie sytuacja, gdy bank ma uzasadnione i udokumentowane podejrzenie oszustwa ze strony klienta i zawiadomi o tym organy ścigania. Zwrot następuje z góry, a dopiero potem bank może dochodzić swoich racji – w praktyce większość banków tego nie robi, co samo w sobie stanowi naruszenie prawa.
Bank twierdzi, że sam podałem dane oszustom. Czy to zamyka sprawę?
Nie. Bank może odmówić zwrotu tylko wtedy, gdy udowodni (art. 45 UUP), że dopuściłeś się rażącego niedbalstwa lub działałeś umyślnie. Padnięcie ofiarą profesjonalnie przygotowanego oszustwa – fałszywej strony, aplikacji „zdalnego pulpitu” czy manipulacji telefonicznej – samo w sobie nie jest rażącym niedbalstwem; sądy oceniają zachowanie klienta na tle metod, jakimi posłużyli się sprawcy. Jednocześnie badamy, czy bank wykonał własne obowiązki: czy stosował silne uwierzytelnianie, czy jego systemy powinny były wychwycić nietypową transakcję i czy prawidłowo zareagował na zgłoszenie.
Za jaką część straty odpowiadam ja, a za jaką bank?
Za transakcje dokonane przed zgłoszeniem utraty danych lub instrumentu płatniczego odpowiadasz maksymalnie do równowartości 50 euro – i to tylko wtedy, gdy mogłeś wykryć utratę przed transakcją. Za wszystko, co wydarzyło się po zgłoszeniu, odpowiada wyłącznie bank. Jeżeli bank nie zapewnił możliwości zgłoszenia lub nie stosował silnego uwierzytelniania, nie ponosisz odpowiedzialności w ogóle – z wyjątkiem działania umyślnego.
Co zrobić zaraz po włamaniu na konto?
Natychmiast zgłoś sprawę bankowi (infolinia, potem pisemna reklamacja) i zażądaj zablokowania dostępu oraz zwrotu środków; zachowaj numer zgłoszenia. Złóż zawiadomienie na policji i zabezpiecz dowody: SMS-y, e-maile, zrzuty ekranu, billing, historię logowań. Nie usuwaj z telefonu podejrzanych aplikacji przed ich udokumentowaniem. Pamiętaj, że na zgłoszenie nieautoryzowanej transakcji masz 13 miesięcy od jej daty – po tym terminie roszczenie wobec banku wygasa.
Czy oprócz zwrotu środków mogę żądać odszkodowania?
Tak. Poza zwrotem samej kwoty transakcji przysługują Ci odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia, w którym bank powinien był zwrócić środki, oraz naprawienie dalszej szkody – np. odsetek i kar za niezapłacone raty, kosztów kredytu zaciągniętego przez oszusta na Twoje dane, utraconych korzyści. W przypadku kredytu wyłudzonego przez włamanie żądamy stwierdzenia, że umowa Cię nie wiąże. Gdy zaniedbania banku naraziły Cię na poważny stres i utratę poczucia bezpieczeństwa, możliwe jest także zadośćuczynienie.
Jak wygląda droga do odzyskania pieniędzy?
Pierwszy krok to reklamacja – bank ma na odpowiedź 15 dni roboczych (wyjątkowo 35). Po odmowie kierujemy wezwanie do zapłaty i możemy złożyć wniosek do Rzecznika Finansowego o interwencję lub postępowanie polubowne. Gdy bank nadal odmawia, składamy pozew – w sprawach do 20 000 zł w uproszczonej procedurze. Orzecznictwo w sprawach nieautoryzowanych transakcji jest coraz bardziej korzystne dla klientów, a w razie wygranej koszty procesu ponosi bank.